Droga publiczna przez tereny kolejowe połączona z drogą serwisową przy obwodnicy Tarnowa

Przez południowy kraniec Tarnowa biegnie droga krajowa 94. Jest to tzw. dawna „4”, a sama droga jest zbudowana jako 2 jezdnie po 2 pasy. Skrzyżowania są bezkolizyjne, a pozostałe drogi poprzeczne są poprowadzone pod lub nad obwodnicą. Droga krajowa przebiega również nad linią kolejową Tarnów-Nowy Sącz-Leluchów.

Pod wiaduktem w ciągu DK94 nad tymi torami znajduje się połączenie dróg serwisowych drogi krajowej. A od tej drogi w kierunku północnym odchodzi „dróżka” o nazwie Rudy-Młyny, która prowadzi do ul. Przemysłowej przez tereny kolejowe. Na drodze serwisowej, pomiędzy torami a ul. Rudy-Młyny są znaki D-42 i D-43 umieszczone w ten sposób, że jadąc od południa pod wiaduktem (czyli z Tarnowca) wjeżdżamy w obszar zabudowany. Jeśli pojedziemy drogą serwisową wzdłuż DK94, to wyjedziemy na węźle Tuchowska nie napotykając po drodze końca obszaru zabudowanego. Oznakowanie samej ul. Rudy-Młyny również pozostawia wiele do życzenia.

Z racji tego, że ul. Rudy-Młyny leży w granicach administracyjnych Tarnowa, które jest miastem na prawach powiatu, to wystąpiłem w połowie maja 2021 r. do Prezydenta Tarnowa z wnioskiem o przesłanie elektronicznej wersji projektu organizacji ruchu dla ulic Rudy-Młyny oraz Przemysłowej. Ponieważ przez 3 tygodnie nie dostałem żadnej odpowiedzi, to wniosłem do WSA w Krakowie skargę na bezczynność w udostępnianiu informacji publicznej, która została zarejestrowana pod sygnaturą II SAB/Kr 114/21. Po otrzymaniu skargi działający w imieniu Prezydenta Tarnowa dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji, a właściwie jego pracownicy przesłali mi pocztą płytę CD, prawdopodobnie z projektem. Ale we wniosku wskazałem, że udostępnienie dokumentacji ma nastąpić poprzez epuap, więc o tym przypomniałem. Finalnie przedstawiciele zarządcy dróg miejskich w Tarnowie nauczyli się obsługiwać system epuap i przesłali komplet dokumentów.

W połowie września 2021 r. WSA w Krakowie bez cienia wątpliwości stwierdził bezczynność Prezydenta Tarnowa w załatwieniu mojego wniosku. Równolegle z tą sprawą były rozpatrywane 2 inne moje skargi na bezczynność tego organu, w których w podobnych okolicznościach spraw zapadły analogiczne wyroki. Można więc uznać, że była to skuteczna lekcja dla Prezydenta Tarnowa i dyrektora ZDiK w przedmiocie stosowania przepisów Ustawy o dostępie do informacji publicznej.

Po przeanalizowaniu otrzymanego projektu organizacji ruchu jeszcze w czerwcu 2021 r. wystąpiłem do Wojewody Małopolskiego z wnioskiem o podjęcie działań w trybie nadzoru nad organizacją ruchu wskazując swoje wątpliwości, w tym m.in.:

  • oznakowania E-17a/E-18a – obecnie brak tych znaków – wyjeżdżając z Tarnowa ulicą Rudy-Młyny w stronę Tarnowca nie wiadomo, gdzie jest koniec obszaru Tarnowa;
  • oznakowania D-42/D-43 – obecnie istniejące oznakowanie w pobliżu drogi krajowej 94 powoduje, że wyjeżdżając z ulicy Rudy-Młyny i jadąc wzdłuż DK94 drogą serwisową do węzła Tuchowska kierowca nie napotka znaku D-43, czyli wyjeżdżając na obwodnicę Tarnowa nadal pozostaje w obszarze zabudowanym. Natomiast jadący drogą serwisową od węzła Tuchowska skręcający w ulicę Rudy-Młyny pozostaje poza obszarem zabudowanym;
  • oznakowanie F-5 – brak takiego oznakowania od strony drogi serwisowej bądź B-16 od razu na wlocie;
  • brak znaku B-16 przed samym wiaduktem lepiej widocznego dla jadących od DK94, jest jedynie znak umieszczony na wiadukcie, który może stanowić powtórzenie znaku, ale nie może występować samodzielnie;
  • brak określenia pierwszeństwa przejazdu na moście, na którym nie mieszczą się 2 pojazdy.

Po analizie sytuacji w terenie oraz projektu Wojewoda Małopolski wydał zalecenia do zmiany organizacji ruchu. Zarząd Dróg i Komunikacji zobowiązał się do wprowadzenia stosownych modyfikacji w terminie do końca września 2021 r.

Skoro zmiany w terenie miały być wprowadzone do końca września, to uznałem, że w połowie tego miesiąca nowy projekt organizacji ruchu powinien być już gotowy. Wysłałem więc stosowny wniosek do Prezydenta Tarnowa, jako organu zarządzającego organizacją ruchu. Liczyłem na to, że po opisanych wcześniej wyrokach WSA w Krakowie informacje będą udostępnione niezwłocznie. Niestety po upływie miesiąca zmuszony byłem wystosować skargę na bezczynność do WSA w Krakowie, do której powrócę w dalszej części historii.

Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki następnego dnia po wniesieniu skargi otrzymałem odpowiedź na wniosek. Pismo przewodnie (skan wydruku z podpisem odręcznym dyrektora ZDiK) miało w nagłówku datę o tydzień wcześniejszą niż termin jego przesłania. Oznacza to, że przez 7 dni jej nie wysłano albo ktoś taką datę wpisał, aby ładnie wyglądało. Dlatego jestem gorącym orędownikiem podpisu elektronicznego zawierającego datę i czas zatwierdzenia dokumentu.

Otrzymany projekt wyglądał na zgodny z przepisami, ale nie był zatwierdzony ze względu na brak opinii PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., gdyż droga ta przechodzi przez teren zarządzany przez tę spółkę. Wniosek o opinię wysłany był 23 września 2021 r. Zakładałem, że potrzeba trochę czasu, by zarządca terenu kolejowego zapoznał się z projektem i udzielił odpowiedzi. Potem nadeszła zima, więc trudno było o wdrożenie zmian w terenie.

W międzyczasie WSA w Krakowie pod sygnaturą II SAB/Kr 215/21 rozpoznawał drugą moją skargę (z połowy października). 11 stycznia 2022 r. skład orzekający stwierdził, że Prezydent Tarnowa ponownie dopuścił się bezczynności w udostępnianiu informacji publicznej.

Ze względu na dość wnikliwe uzasadnienie do tego wyroku warto przytoczyć kilka jego fragmentów:

Nie ulega wątpliwości, że Prezydent Miasta Tarnowa – jako organ władzy publicznej – jest podmiotem zobowiązanym do udzielenia informacji publicznej (art. 4 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.), a objętą wnioskiem informację w postaci projektów organizacji ruchu w wersji elektronicznej dla ulic Rudy-Młyny oraz Przesyłowej w Tarnowie należy uznać za informację publiczną. Wyjaśnić w tym miejscu trzeba, że wniosek został skierowany do Prezydenta Miasta Tarnowa, tak też został określony organ w skardze. Fakt, że organ ten działał w sprawie przez swoją jednostkę organizacyjną tj. Zarząd Dróg i Komunikacji w Tarnowie nie zmienia tego, że podmiotem zobowiązanym pozostawał Prezydent Miasta Tarnowa. Dalej podnieść trzeba, że w orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, że sprawę organizacji ruchu na drogach, choćby z uwagi na powszechny zakres jej oddziaływania, należy kwalifikować jako sprawę z zakresu informacji publicznej. 

I dalej odnosząc się do tłumaczeń organu, że brak powołania się na UDIP spowodował załatwienie sprawy w dłuższym terminie:

Uchybienie obowiązkowi udostępnienia informacji publicznej w zakreślonym przez ustawę 14-dniowym terminie organ tłumaczył tym, że wniosek nie zawierał wskazania, że żądanie oparte jest na przepisach ustawy o dostępie do informacji publicznej, w związku z powyższym został zarejestrowany przez organ jako zwykła korespondencja do załatwienia bez zbędnej zwłoki; jednak nie później niż w ciągu miesiąca. Nadmienił również, że w dacie złożenia wniosku projekt organizacji ruchu na wskazanych ulicach był w fazie opracowywania. Istotnie, we wniosku jego autor nie wskazał, że występuje w trybie ww. ustawy. Jednak – jak już wspomniano wyżej – przepisy ustawy nie nakładają na wnioskodawców takiego obowiązku, a zatem brak wyraźnego określenia, że żądanie dotyczy informacji publicznej nie zwalnia organu od jego prawidłowego zakwalifikowania. Ponadto należy zauważyć, że kwestia ta mogła zostać niezwłocznie wyjaśniona. Wystarczyło skontaktować się ze skarżącym (za pośrednictwem poczty elektronicznej) wzywając do sprecyzowania charakteru jego żądania. Nie bez znaczenia jest również fakt, że skarżący już wcześniej składał wnioski mające za przedmiot projekty organizacji ruchu w mieście, a następnie zwalczał bezczynność organu przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Krakowie stąd przyporządkowanie kolejnego wniosku tej treści nie powinno było nastręczać szczególnych trudności.

Bardzo ważnym elementem uzasadnienia, na które powołują się też inne sądy jest stwierdzenie o obowiązku udostępnienia projektu organizacji ruchu, nawet jeśli nie jest zatwierdzony:

Nie można również przyjąć tłumaczenia organu, że w dacie złożenia wniosku projekt nie został jeszcze wytworzony. Jak bowiem wynika z samych twierdzeń organu, czynności związane z opracowaniem projektu zostały ukończone w dniu 17 września 2021 r. Potrzeba uzyskania wymaganych prawem uzgodnień czy opinii nie zmienia faktu, że żądany dokument już istniał i mógł zostać w takim kształcie udostępniony wnioskodawcy.

Powróćmy teraz do „kolejarzy”, czyli PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. ZDiK w Tarnowie wysłał wniosek o opinię na początku jesieni 2021 r.

Minęła jesień, minęła zima, nastała wiosna 2022 r., a zmiany w organizacji ruchu na tej drodze nie nastąpiły. Wystąpiłem więc ponownie do Wojewody Małopolskiego o kontrolę wdrażania zmian zadeklarowanych przez ZDiK w wyniku zaleceń organu nadzoru. Okazało się, że przez ponad pół roku zarządca drogi (ZDiK) nie otrzymał od zarządcy terenu kolejowego żadnej opinii. Ale też nie podjął działań w celu ponaglenia. Wojewoda Małopolskie wystąpił więc bezpośrednio do PKP PLK S.A. z zapytaniem o opinię. I również on nie uzyskał odpowiedzi.

Postanowiłem więc wspomóc oba organy i wysłałem wniosek w trybie UDIP do PKP PLK S.A. z żądaniem dokumentów otrzymanych, wytworzonych i wysłanych w okresie od 1 września 2021, a dotyczących organizacji ruchu na ul. Rudy-Młyny w Tarnowie. Jak można było się domyślić – odpowiedzi nie dostałem.

Sporządziłem więc kolejną skargę na bezczynność – tym razem spółki kolejowej. I znów zaczynają się dziać czary…
Skarga wysłana 28 czerwca 2022 r. W odpowiedzi 7 lipca otrzymuję informację i dokumenty. Okazuje się, że PKP PLK S.A. otrzymało pisma, zarówno od ZDiK w Tarnowie, jak i od Wojewody Małopolskiego. Jednak zareagowali na dzień przed moją skargą – pisma do mnie oraz obu wnioskujących organów są opatrzone datą 27 czerwca 2022 r. Do mnie wysłano po 10 dniach od sporządzenia. Jakoś mam wątpliwości… Ale znów jest to skan pisma w wersji papierowej, bez podpisu elektronicznego.

Piękne tłumaczenie zawarte jest w tym piśmie – identyfikowali strukturę własnościową. Okazało się, że są jeszcze 2 podmioty, z którymi ZDiK w Tarnowie musi uzgodnić ten projekt:

  • PKP Cargo S.A.
  • PKP S.A. Oddział Gospodarowania Nieruchomościami

W międzyczasie moja skarga na bezczynność PKP PLK S.A. trafiła do WSA w Warszawie, ale do tego powrócę później, bo stołeczny sąd jest mocno obciążony i wolno działa…

Skoro już wiem, że PKP PLK S.A. zaopiniowała pozytywnie projekt, ale jednocześnie wskazała 2 inne podmioty do wyrażenia stanowiska, to powracam do ZDiK w Tarnowie. 7 sierpnia 2022 r. zapytałem o stan uzgodnień projektu organizacji ruchu oraz o dokumenty z tym związane. I znów działają czary obywatela…

ZDiK odpowiedź od PKP PLK S.A. otrzymał mailem 4 lipca 2022 r. (czyli tydzień po dacie umieszczonej na piśmie przez „kolejarzy”, co potwierdza moje wątpliwości odnośnie do faktycznej daty sporządzenia). I co zrobił ZDiK przez ponad miesiąc od pisma z PKP PLK S.A. do dnia otrzymania mojego wniosku? NIC. A co zrobił po otrzymaniu mojego wniosku? 3 dni później wysłał pisma do pozostałych 2 kolejowych zarządców terenu. Zadziwiający zbieg terminów.

Skoro 10 sierpnia 2022 r. pisma zostały wysłane, to po miesiącu albo 2 sprawa powinna być już załatwiona i odpowiedź udzielona. Więc wysłałem zapytania do obydwu spółek, co zrobili w temacie organizacji ruchu na ul. Rudy-Młyny w Tarnowie w 2022 r. W pierwszej kolejności do PKP S.A. Oczywiście odpowiedzi nie otrzymałem w ustawowym terminie. Więc po ok. miesiącu opóźnienia wysłałem skargę na bezczynność. I znowu czary działają… Kilka dni po przekazaniu skargi otrzymałem odpowiedź:

Czyli mamy sytuację, że ZDiK wysłał pismo (otrzymałem kopię), a PKP S.A. nie prowadziło uzgodnień od sierpnia do końca października. Czyli zlekceważyli pismo od zarządcy drogi, albo go nie otrzymali.

Postanowiłem więc dopytać – podałem znak sprawy z pisma ZDiK i zapytałem, czy i kiedy je otrzymali i co w związku z nim zrobili. Tym razem informacje były bardziej optymistyczne:

Najważniejsze dla pierwotnej sprawy jest to, że opinia jest pozytywna i została wysłana w niecałe 2 tygodnie po otrzymaniu wniosku. Ale chaos informacyjny w PKP S.A. będzie poddany pod ocenę WSA w Warszawie.

Druga spółka – PKP Cargo S.A. wciąż nie odpowiedziała – i znów muszę użyć magicznej różdżki, czyli wysłać skargę na bezczynność. W tym przypadku, ze względu na to, że nie publikują adresu epuap, muszę to zrobić w tradycyjnej formie, a bardzo tego nie lubię.

Tak więc każdy z podmiotów z grupy PKP dopuścił się bezczynności, co zostanie poddane ocenie WSA w Warszawie. Wliczając 2 skargi na bezczynność Prezydenta Tarnowa, to w celu zmotywowania do załatwienia zmian na bocznej drodze w mieście na prawach powiatu trzeba pięciokrotnie angażować sądy administracyjne. A same organy zaczynają działać nie na skutek otrzymanej korespondencji od innej instytucji, tylko po wniosku obywatela popartym skargą na bezczynność.

Jeśli obywatel jest cierpliwy i uparty, to doprowadzi sprawę do końca. W tej sprawie, pomimo upływu blisko 2 lat organizacja ruchu jeszcze nie została zmieniona. Zobaczymy co będzie dalej – o efektach poinformuję już wkrótce.