Kategoria: GDDKiA Warszawa

  • Nielegalny zakaz wyprzedzania

    Nielegalny zakaz wyprzedzania

    Na drodze krajowej DK92 (dawna DK2) na wjeździe do Ożarowa Mazowieckiego droga ta zwęża się z 2 jezdni po 2 pasy do jednej jezdni po 1 pasie w każdą stronę. Na zwężeniu do 1 pasa w kierunku zachodnim od lat ustawione był i nadal są znaki B-25 – zakaz wyprzedzania pojazdów silnikowych wielośladowych.

    Takie oznakowanie jest nielegalne – mówi o tym Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 2003 r.

    A jak się zmieniało oznakowanie w czasie możesz zobaczyć poniżej.

    Na przestrzeni lat:

    • zmianie uległy granice obszaru zabudowanego Ożarowa Mazowieckiego,
    • poprawiono wysokość tablicy E-17a, dodano E-18a informujący gdzie kończą się Bronisze,
    • w miejsce F-17 ustawiono D-14

    Niestety przez tyle lat pracownicy warszawskiego oddziału GDDKiA nie zauważyli, że takie oznakowanie (B-25) jest niezgodne z przepisami. A z racji tego, że 2 km dalej jest siedziba Rejonu Dróg w Ożarowie Mazowieckim, to bardzo prawdopodobne, że przynajmniej kilka razy dziennie tamtędy przejeżdżają.

    Na mój wniosek dokonali weryfikacji projektu i oznakowania w terenie. I przyznali mi rację.

    Niestety – po raz kolejny potwierdza się to, że okresowe kontrole oznakowania nie są wykonywane rzetelnie i prawidłowo – nie jest sprawdzana zgodność z przepisami, tylko stan techniczny znaków.

  • Gwałtowne hamowanie na węźle Marynarska

    Gwałtowne hamowanie na węźle Marynarska

    Jedna z najkrótszych dróg ekspresowych to S79 w Warszawie – to zaledwie 5 kilometrów od węzła Warszawa Lotnisko do włączenia w ul. Marynarską i Sasanki. Droga szeroka o co najmniej 3 pasach ruchu w kierunku północnym kończy się na węźle Marynarska. Przez wiele lat od wybudowania oznakowanie na tym węźle wymuszało na kierowcach gwałtowne hamowanie.

    Jadąc zgodnie z przepisami 120 km/h musieli raptownie zwolnić do 50 km/h, bo warszawski oddział GDDKiA tak ustawił znaki. Najpierw pojawiał się D-42 (obszar zabudowany), a kawałek dalej B-33 (80) – czyli prędkość na chwilę była podwyższona. Efekt był taki, że większość kierowców nie stosowała się do tego oznakowania.

    Najgorsze jest jednak to, że przez ponad 10 lat nikt tego nie poprawił. W międzyczasie wykonano zawrotkę dla tych, którzy się pomylili i nie zjechali na lotnisko wcześniejszym zjazdem. Ale zrobiono to bez projektu organizacji ruchu, czyli nielegalnie.

    Tuż po oddaniu do użytku nowej drogi jej zakończenie wyglądało tak:

    Widoczne są znaki D-8 nad D-42 – w tym miejscu kierowca wyhamować do prędkości obowiązującej w obszarze zabudowanym.

    Kawałek dalej jest podwyższenie limitu prędkości:

    Początkowo projekt zakładał, że na węźle będzie przystanek komunikacji miejskiej. Ale chyba nigdy nie był on wykorzystany.

    Za przystankiem następowało zwężenie do 1 pasa wyjazdowego w kierunku zachodnim. Nieużywany fragment trasy głównej wybudowanej w ramach węzła oddzielony był betonowymi barierami. Jednak na samym końcu pozostawiono furtkę dla amatorów nielegalnych zabaw w zostawianie śladów opon na asfalcie. W 2023 roku wykonano zawrotkę – najpierw jako tymczasową organizację ruchu, by po jakimś czasie była to już normalnie (choć nielegalnie) oznakowana przełączka.

    W międzyczasie GDDKiA wykonywała przeglądy oznakowania (zgodnie z przepisami – nie rzadziej niż co 6 miesięcy). W protokołach z tych kontroli nie odnotowano żadnych uwag do oznakowania. Czyli pracownicy tej instytucji nie dostrzegali niezgodności istniejących znaków z obowiązującymi przepisami albo (co bardziej prawdopodobne) nie analizowali tego w tym zakresie.

    Dopiero na początku 2025 r. wprowadzono w tym miejscu zmiany – znak D-8 przeniesiono kilkaset metrów przed węzeł, a znaki B-33 (80) i D-42 zamieniono miejscami. Potwierdzono również w projekcie oznakowanie zawrotki i wyeliminowano zbędne znaki B-33. Jak zawsze w takich sytuacjach pojawia się pytanie – dlaczego dopiero po 12 latach od popełnienia błędu?