Kategoria: Drogi

  • Tajne oznakowanie kontroli granicznych

    Tajne oznakowanie kontroli granicznych

    W związku z czasowym przywróceniem kontroli na granicy z Republiką Federalną Niemiec oraz Republiką Litewską odpowiednie oddziały Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad szeroko informowały o poczynionych przygotowaniach, niektóre z nich publikowały nawet zdjęcia.

    Tak m.in. oddział w Zielonej Górze na portalu X: https://x.com/GDDKiA_ZG/status/1941911962234847599

    Centrala GDDKiA opublikowała szczegóły odnośnie planowanych zmian w organizacji ruchu na drogach zarządzanych przez tę instytucję – https://www.gov.pl/web/gddkia/przywrocenie-czasowej-kontroli-na-przejsciach-granicznych.

    Minister Infrastruktury informował, że wprowadzono pewne zmiany w organizacji ruchu w trosce o podróżujących:

    Realizując swoje standardowe działania kontrolne – wystąpiłem do wszystkich 4 oddziałów GDDKiA zaangażowanych w te działania z wnioskiem o projekty organizacji ruchu:

    Uprzejmie proszę o przesłanie zwrotnie mailem elektronicznej wersji projektów organizacji ruchu na drogach w zarządzie Państwa oddziału w zakresie zmian wprowadzonych w związku z przywróceniem kontroli na granicach z Republiką Federalną Niemiec oraz Republiką Litewską wraz z ich zatwierdzeniem oraz zawiadomieniami o planowanym terminie wprowadzenia, a także (jeśli powstaną do dnia udzielenia odpowiedzi) protokołów z kontroli sposobu wdrożenia nowej organizacji ruchu.

    Po upływie 2 tygodni otrzymałem odpowiedzi – żaden z oddziałów nie udostępnił dokumentacji, ale każdy zrobił to na inny sposób.

    Najbardziej lakoniczną odpowiedź przesłał oddział w Zielonej Górze – ten, który sam wiódł prym w publikowaniu zdjęć.

    Z kolei oddział w Szczecinie poszedł trochę dalej – powołał się na wyroki sądów administracyjnych, które jednak nie mają żadnego związku z obecną sytuacją.

    W obu powyższych przypadkach organy stwierdziły, że projekt organizacji ruchu nie stanowi informacji publicznej. Jest to wbrew setkom orzeczeń sądów administracyjnych, również w sprawach przeciwko wszystkim oddziałom tej instytucji, że organizacja ruchu to klasyczny (a nawet akademicki) przykład informacji, która dotyczy ogółu społeczeństwa, a więc bez najmniejszej wątpliwości jest to informacja publiczna.

    Trochę dalej w absurdalności reakcji na mój wniosek poszedł dyrektor oddziału GDDKiA we Wrocławiu – poinformował, że wnioskowane dokumenty nie stanowią informacji publicznej i zawiadomił o odmowie udostępnienia informacji.

    Oczywistym jest, że powyższa formułka jest niezgodna z prawem. Jeśli organ przyjmuje, iż wniosek nie dotyczy informacji publicznej, to nie odmawia jej udostępnienia. A tu nie jest to decyzja, którą można zaskarżyć, tylko takie sobie powiadomienie.

    I na koniec oddział w Białymstoku – teoretycznie dopuszczalna prawem ścieżka o odmowie w formie decyzji:

    Jak już wspomniałem – decyzja jest teoretycznie możliwa do uznania za dopuszczalną reakcję. Ale w tym przypadku jest ona obarczona zasadniczą wadą – została wydana na wniosek bez podpisu, a to oznacza, że jest nieważna, gdyż została wydana z rażącym naruszeniem prawa.

    Tak więc jedna instytucja, ale każdy oddział reaguje inaczej. To, co je łączy – niechęć do udostępnienia informacji, która i tak jest każdego dnia pozyskiwana w terenie przez tysiące kierowców i pasażerów korzystających z tych przejść. To nie pierwszy (i chyba nie ostatni) raz, gdy niechęć do jawności w GDDKiA musi być zwalczana przed sądami administracyjnymi. Za pół roku, albo i później, dowiemy się, jakie jest stanowisko sądów administracyjnych w tych sprawach. Tutaj też możemy spodziewać się rozbieżnych ocen, bo sędziowie są niezależni i czasem wydają absurdalne orzeczenia, które trzeba eliminować przed NSA. A to kolejne kilka lata oczekiwania.

  • Śmiertelna pułapka BRD

    Śmiertelna pułapka BRD

    24 września 2024 r. wszystkie media pokazywały zdjęcia i filmy z wypadku na drodze 1930G – ul. Słoneczna w Otominie, powiat gdański, województwo pomorskie. 77-letni kierowca Hyundaia i jego żona zginęli wskutek wjechania w betonową szykanę, która według zamierzeń zarządcy drogi miała służyć zwiększeniu bezpieczeństwa.

    Na zdjęciach opublikowanych m.in. w portalu Trojmiasto.pl można wciąż zobaczyć skutki zderzenia auta z betonowym kręgiem.

    Po wypadku wystąpiłem do Starosty Gdańskiego o projekt organizacji ruchu dla tej drogi oraz protokoły z obowiązkowych kontroli. Organ zarządzający ruchem udzielił odpowiedzi z blisko miesięcznym opóźnieniem i przesłał projekt organizacji ruchu stworzony już po wypadku. Wszyscy skupili się na miejscu tragicznego wypadku – do tego stopnia, że nawet sposobowi montażu nowych szykan poświęcono odrębną stronę z uwagami pismem ręcznym.

    Starosta Gdański bazując na pozytywnej opinii Komendanta Powiatowego Policji w Pruszczu Gdańskim 7 października zatwierdził ten projekt bez uwag.

    A wystarczy chwila spojrzenia na ten projekt, znając tylko przepisy Prawa o ruchu drogowym i rozporządzenia o znakach, by zauważyć kilka istotnych błędów.

    Znaki B-43 pod D-42 i B-44 pod D-43

    Znak zakazu umieszczony pod tablicą D-42 obowiązuje do znaku D-43 lub kolejnego D-42. A tymczasem na każdym połączeniu tej drogi z drogami bocznymi jest umieszczony znak D-44 odwołujący to ograniczenie:

    Oznacza to, że zarówno Policja z Pruszcza Gdańskiego, jak i Starosta Gdański nie mają pojęcia o znaczeniu, ale i sposobie umieszczania oznakowania. Nie bez winy jest też autor projektu – jedna z czołowych firm w tej branży.

    Wracając do obowiązkowych kontroli drogi – w 2022 i 2023 r. była przeprowadzana kontrola stanu technicznego drogi. W każdym z tych raportów pojawiała się lakoniczna informacja o tych betonowych szykanach – nazwano je ograniczeniem skrajni:

    W raporcie z 2022 r. jedna z tych szykan została uchwycona na zdjęciu wykonywanym co 150 m (prawa fotografia):

    Ale dla zarządcy drogi najważniejszy był wynik kontroli:

    Czyli powstał papierek, który teoretycznie zdejmował odpowiedzialność z zarządcy – przecież wszystko jest w porządku.

    W związku z tym wystąpiłem do Wojewody Pomorskiego o podjęcie działań w trybie nadzoru. Zmotywowany przez organ nadzoru Starosta Pomorski zabrał się do pracy i odkrył, że to co zatwierdził 4 miesiące wcześniej zawiera błędy.

    Teraz czekam na zatwierdzenie nowego projektu. Zobaczymy, jak został poprawiony i czego się nauczyli projektant, policjanci i starosta.

    Powyższa historia pokazuje, że nawet śmierć starszego małżeństwa nie zmobilizowała Starosty Gdańskiego do prawidłowego wykonywania swoich obowiązków zarządzającego ruchem i zarządcy drogi. A takich organów jest w Polsce ok. 400, w większości z nich problemy są podobne – brak wiedzy i chęci dokładnej analizy.

  • Nielegalny zakaz wyprzedzania

    Nielegalny zakaz wyprzedzania

    Na drodze krajowej DK92 (dawna DK2) na wjeździe do Ożarowa Mazowieckiego droga ta zwęża się z 2 jezdni po 2 pasy do jednej jezdni po 1 pasie w każdą stronę. Na zwężeniu do 1 pasa w kierunku zachodnim od lat ustawione był i nadal są znaki B-25 – zakaz wyprzedzania pojazdów silnikowych wielośladowych.

    Takie oznakowanie jest nielegalne – mówi o tym Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 2003 r.

    A jak się zmieniało oznakowanie w czasie możesz zobaczyć poniżej.

    Na przestrzeni lat:

    • zmianie uległy granice obszaru zabudowanego Ożarowa Mazowieckiego,
    • poprawiono wysokość tablicy E-17a, dodano E-18a informujący gdzie kończą się Bronisze,
    • w miejsce F-17 ustawiono D-14

    Niestety przez tyle lat pracownicy warszawskiego oddziału GDDKiA nie zauważyli, że takie oznakowanie (B-25) jest niezgodne z przepisami. A z racji tego, że 2 km dalej jest siedziba Rejonu Dróg w Ożarowie Mazowieckim, to bardzo prawdopodobne, że przynajmniej kilka razy dziennie tamtędy przejeżdżają.

    Na mój wniosek dokonali weryfikacji projektu i oznakowania w terenie. I przyznali mi rację.

    Niestety – po raz kolejny potwierdza się to, że okresowe kontrole oznakowania nie są wykonywane rzetelnie i prawidłowo – nie jest sprawdzana zgodność z przepisami, tylko stan techniczny znaków.

  • Gwałtowne hamowanie na węźle Marynarska

    Gwałtowne hamowanie na węźle Marynarska

    Jedna z najkrótszych dróg ekspresowych to S79 w Warszawie – to zaledwie 5 kilometrów od węzła Warszawa Lotnisko do włączenia w ul. Marynarską i Sasanki. Droga szeroka o co najmniej 3 pasach ruchu w kierunku północnym kończy się na węźle Marynarska. Przez wiele lat od wybudowania oznakowanie na tym węźle wymuszało na kierowcach gwałtowne hamowanie.

    Jadąc zgodnie z przepisami 120 km/h musieli raptownie zwolnić do 50 km/h, bo warszawski oddział GDDKiA tak ustawił znaki. Najpierw pojawiał się D-42 (obszar zabudowany), a kawałek dalej B-33 (80) – czyli prędkość na chwilę była podwyższona. Efekt był taki, że większość kierowców nie stosowała się do tego oznakowania.

    Najgorsze jest jednak to, że przez ponad 10 lat nikt tego nie poprawił. W międzyczasie wykonano zawrotkę dla tych, którzy się pomylili i nie zjechali na lotnisko wcześniejszym zjazdem. Ale zrobiono to bez projektu organizacji ruchu, czyli nielegalnie.

    Tuż po oddaniu do użytku nowej drogi jej zakończenie wyglądało tak:

    Widoczne są znaki D-8 nad D-42 – w tym miejscu kierowca wyhamować do prędkości obowiązującej w obszarze zabudowanym.

    Kawałek dalej jest podwyższenie limitu prędkości:

    Początkowo projekt zakładał, że na węźle będzie przystanek komunikacji miejskiej. Ale chyba nigdy nie był on wykorzystany.

    Za przystankiem następowało zwężenie do 1 pasa wyjazdowego w kierunku zachodnim. Nieużywany fragment trasy głównej wybudowanej w ramach węzła oddzielony był betonowymi barierami. Jednak na samym końcu pozostawiono furtkę dla amatorów nielegalnych zabaw w zostawianie śladów opon na asfalcie. W 2023 roku wykonano zawrotkę – najpierw jako tymczasową organizację ruchu, by po jakimś czasie była to już normalnie (choć nielegalnie) oznakowana przełączka.

    W międzyczasie GDDKiA wykonywała przeglądy oznakowania (zgodnie z przepisami – nie rzadziej niż co 6 miesięcy). W protokołach z tych kontroli nie odnotowano żadnych uwag do oznakowania. Czyli pracownicy tej instytucji nie dostrzegali niezgodności istniejących znaków z obowiązującymi przepisami albo (co bardziej prawdopodobne) nie analizowali tego w tym zakresie.

    Dopiero na początku 2025 r. wprowadzono w tym miejscu zmiany – znak D-8 przeniesiono kilkaset metrów przed węzeł, a znaki B-33 (80) i D-42 zamieniono miejscami. Potwierdzono również w projekcie oznakowanie zawrotki i wyeliminowano zbędne znaki B-33. Jak zawsze w takich sytuacjach pojawia się pytanie – dlaczego dopiero po 12 latach od popełnienia błędu?

  • Obwodnica Strzelec Krajeńskich (DK22) – powód do dumy czy wstydu?

    Obwodnica Strzelec Krajeńskich (DK22) – powód do dumy czy wstydu?

    GDDKiA w Zielonej Górze pochwaliła się otwarciem obwodnicy Strzelec Krajeńskich w ciągu drogi krajowej 22. Na otwarciu pojawiło się wiele osób, przyjechał nawet wiceminister infrastruktury.

    Na przecięciu drogi krajowej z drogą wojewódzką 156 i drogą powiatową 1375F powstało skrzyżowanie o ruchu okrężnym.

    Zdjęcia opublikowane na stronie kontraktu pokazują, że wybudowano ciągi pieszo-rowerowe, ale zabrakło przejazdów dla rowerów wokół ronda. Może to oznaczać, że projekt nie jest zgodny z przepisami, a co najmniej z wytycznymi Ministra Infrastruktury.

    Jak widać na zdjęciach – wokół ronda można poruszać się tylko pieszo. Ciekawe więc, czy rowerzyści będą schodzić z rowerów, wybiorą jazdę po jezdni wokół ronda czy będą przejeżdżać przez przejście niezgodnie z przepisami.

    Skierowałem do lubuskiego oddziału GDDKiA wniosek o projekt organizacji ruchu – w nim powinno być opisane, jak jego autor przewidział ruch rowerowy.

  • Sejm – znikająca Strefa ruchu

    Sejm – znikająca Strefa ruchu

    Gdy oglądamy relacje z tego, co się dzieje wokół Sejmu, zwłaszcza w dni obrad, widzimy tam wiele samochodów nieprawidłowo zaparkowanych. Można też dostrzec namalowane pasy („zebry”), na których również stoją auta, ale nie ma tam znaków D-6 Przejście dla pieszych.

    Pod koniec 2023 r. (już po wyborach, z nowym marszałkiem Sejmu) wystąpiłem do Kancelarii Sejmu o udostępnienie projektu organizacji ruchu dla terenu wewnątrz Sejmu.

    Z przekroczeniem ustawowego terminu otrzymałem odpowiedź, że nie istnieje taki dokument.

    Wówczas jeszcze każdy przechodzący mógł zauważyć, że na wjeździe jest znak D-52 – Strefa ruchu:

    Gdy w marcu 2024 r. wystąpiłem do Wojewody Mazowieckiego o podjęcie działań w trybie nadzoru, to okazało się, że nie jest to możliwe, bo już nie ma tam strefy ruchu. Okazało się, że gdy zorientowano się w Kancelarii Sejmu, że ktoś się interesuje organizacją ruchu, to podjęto decyzję o likwidacji znaków D-52 i D-53.

    Z korespondencji z Kancelarią Sejmu wynika, że dokonano tego 31 stycznia 2024 r., a na okoliczność tej zmiany nie sporządzono (jak mówią przepisy) projektu organizacji ruchu, ale powstał schemat „Obsługa komunikacyjna obiektu”.

    Dokument, który otrzymałem jest mocno nieczytelny, ale może któryś z posłów zrobi zdjęcia z terenu Sejmu, aby społeczeństwo mogło się dowiedzieć, jak Kancelaria Sejmu i posłowie lekceważą przepisy.

  • Rondo niczyje w centrum Jędrzejowa

    Rondo niczyje w centrum Jędrzejowa

    Wiele lat temu w centrum Jędrzejowa (woj. świętokrzyskie) krzyżowały się drogi krajowe nr 7 i 78. Po wybudowaniu obwodnicy stanowiącej fragment drogi ekspresowej S7, jak i nowego przebiegu drogi DK78 stopniowo obniżano kategorię dróg w centrum tego miasteczka.

    W 2020 r. drogi dochodzące do ronda, na którym krzyżowały się dawne szlaki stały się drogami gminnymi, którym nadano odpowiednie numery. A o placu Tadeusza Kościuszki zapomniano. Zniknął z rejestrów dróg publicznych, więc jest drogą wewnętrzną.

    W związku z tym Starosta Jędrzejowska nie widział podstaw, by weryfikować oznakowanie na tej drodze.

    Natomiast Burmistrz Jędrzejowa przez co najmniej 4 lata nic nie zrobił w tej kwestii – dopiero moja interwencja u Wojewody Świętokrzyskiego zmotywowała władze miasta do analizy sytuacji i przedstawienia planu działania.

    Okazuje się, że sytuacja jest skomplikowana, a jej uporządkowanie zajmie co najmniej rok.



    A w tym czasie ruch w tym miejscu odbywać się będzie nielegalnie, bo bez zatwierdzonej organizacji ruchu.

    Kierowcy parkujący w obszarze skrzyżowania robią to nielegalnie, ale nie zostaną ukarani, bo nie ma takiej możliwości.

    To jedno z wielu takich miejsc w Polsce, gdzie niedopełnienie obowiązków przez urzędników prowadzi do bezprawia.

  • Jak SM Rozstaje wojewodę okłamuje…

    Jak SM Rozstaje wojewodę okłamuje…

    W połowie czerwca 2022 r. w mediach pojawił się filmik, na którym samochód gwałtownie hamuje tuż przed dzieckiem wbiegającym na jezdnię.

    Wszyscy analizowali tę sprawę, pisał o tym m.in. portal BRD24.pl.

    Okazało się, że zdarzenie miało miejsce na ul. Żwirki i Wigury w Gdańsku. Na prawie całej tej ulicy była i jest wyznaczona strefa zamieszkania. A to oznacza, że piesi mają pierwszeństwo, a małe dzieci mogą się nawet bawić na jezdni. Zaś kierowcy mogą parkować tylko w miejscach wyznaczonych. W strefie zamieszkania nie wolno wyznaczać przejść dla pieszych ani umieszczać znaków zakazu zatrzymywania.

    Jak widać na filmie – dziecko wbiegło na pasy. To oznacza, że zarządca drogi nie zadbał o prawidłowe oznakowanie tej drogi. Zgodnie z prawem właściciel drogi wewnętrznej ma obowiązek sporządzić i samemu zatwierdzić oraz wdrożyć projekt organizacji ruchu. Jeśli na drodze wewnętrznej jest wyznaczona strefa zamieszkania, to organizacja ruchu podlega nadzorowi wojewody. Ale ktoś musi wojewodę „zachęcić” do takiego działania. Wystarczy wysłać wniosek – mailem, epuapem, tradycyjną pocztą albo nawet złożyć osobiście.

    W lipcu 2022 r. (ok. miesiąc po tym zdarzeniu) wystąpiłem do Wojewody Pomorskiego z takim wnioskiem. Służby wojewody wystąpiły do Spółdzielni Mieszkaniowej Rozstaje, do której należy ta droga, z wnioskiem o przedstawienie projektu organizacji ruchu. Administracja osiedla kilka miesięcy szukała tego projektu, aż w końcu znalazła.

    W październiku 2022 r. odbyła się wizja lokalna, podczas której stwierdzono m.in., że zatwierdzony projekt organizacji ruchu jak również wprowadzone oznakowanie miejsc postojowych na ul. Żwirki i Wigury w Gdańsku są niezgodne z obowiązującymi w tym zakresie przepisami.

    W trakcie kontroli zwrócono również uwagę na konieczność usunięcia poziomego oznakowania przejść dla pieszych w strefie zamieszkania. Termin wprowadzenia docelowej organizacji ruchu zgodnej z obowiązującymi w tym zakresie przepisami wyznaczono na dzień 30 czerwca 2023 r.

    Wynika z tego, że pojawiła się szansa na to, by po roku od zdarzenia opisanego na wstępie, ulica Żwirki i Wigury była oznakowana zgodnie z przepisami.

    Minęło 8 miesięcy i 29 czerwca 2023 r. Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej Rozstaje poinformował Wojewodę Pomorskiego, że zakończył wdrażanie nowego projektu organizacji ruchu. Czyli można byłoby wnioskować, że zrealizowano wszystkie zalecenia nadzoru.

    A jak jest w rzeczywistości?

    Na początku sierpnia 2023 r. miałem możliwość odwiedzenia Gdańska i zaglądnąłem, aby zobaczyć co się zmieniło…

    Jak widać na filmie ;

    • po wjeździe w drogę wewnętrzną napotykamy nieprawidłowo oznakowane skrzyżowanie – na drodze z prawej strony jest znak A-7 (ustąp pierwszeństwa), ale jadący na wprost nie ma informacji o tym, że ma pierwszeństwo,
    • miejsca postojowe wyglądają na świeżo wymalowane, a jedno z miejsc wyznaczonych dla osób z niepełnosprawnością – jeszcze zastawione, aby nie rozjechać farby,
    • znaki P-10 czyli tzw. pasy lub zebry – nie zostały usunięte, co widać na zdjęciu, a jedno z takich miejsc zostało nawet świeżo odmalowane przy okazji wyznaczania linii zatrzymania na skrzyżowaniu równorzędnym.
    • znak D-3 (droga jednokierunkowa) przy wjeździe na jeden z bocznych parkingów jest umieszczony po lewej stronie – czyli tak jakby go tam nie było, bo nie obowiązuje.

    Jak widać na filmie kierowcy mają gdzieś przepisy oraz oznakowanie i parkują gdzie popadnie i jak im wygodnie.

    Wojewoda Pomorski otrzymał od SM Rozstaje nowy projekt organizacji ruchu i uznał go za prawidłowy. Nie chce go jednak udostępnić i znalazła poparcie w WSA w Gdańsku. Nawet jeśli jest to sprawa o charakterze publicznym, ale nie jest finansowana ze środków publicznych, to spółdzielnia nie jest zobowiązana udostępnić każdemu obywatelowi, który chce się zapoznać z tą dokumentacją. Zarząd SM Rozstaje twierdzi, że może udostępnić wyłącznie członkom spółdzielni. Jeśli mieszkasz na tym osiedlu i zależy Ci na bezpieczeństwie na osiedlowych uliczkach odezwij się do mnie na adres kontakt@polskiedrogi.info.

    Na sąsiednich ulicach należących do SM Rozstaje sytuacja wygląda dużo gorzej, ale do tego wrócimy niebawem. A Wojewoda Pomorski powinien się niezwłocznie zająć nieprawidłowościami pozostawionymi na ul. Żwirki i Wigury – zobaczymy jak szybko zadziała i z jakim efektem…

  • Nowy węzeł – od razu z błędami

    Nowy węzeł – od razu z błędami

    Węzeł Emilia na połączeniu S14 z A2

    7 lipca 2023 r. oddano do użytku drugi etap budowy drogi ekspresowej S14 łączący ją z autostradą A2. Pomijając zasadniczy błąd w koncepcji połączenia tych dróg przy pomocy skrzyżowania o ruchu okrężnym, czyli tzw. ronda, to organizacja ruchu (oznakowanie) zawiera błędy. Co gorsza – te błędy zostały zaprojektowane i zatwierdzone – dla chętnych projekt organizacji ruchu obecnie wdrożony.

    Zasadnicze błędy dotyczą oznakowania pasów ruchu.

    Jadąc od strony DK 91 napotykamy na znak F-10 oraz strzałki P-8, które informują, że z prawego pasa można pojechać w prawo – w stronę A2 (P-8d), a z lewego – w stronę S14 (P-8b). Ale jak wjedziemy na skrzyżowanie, to okazuje się, że z lewego pasa również możemy pojechać w kierunku A2 – świadczy o tym strzałka P-8f.

    UM Łódź

    Na zdjęciu powyżej (z oficjalnej strony UM Łódź) wlot ten znajduje się w prawym dolnym rogu. I tu mamy potwierdzenie tego, co jest w projekcie – z lewego w lewo, z prawego w prawo. Ale po prawej stronie tarczy ronda widać 2 strzałki – na lewym pasie jest strzałka P-8f (w lewo i prosto). Czyli pierwsza niezgodność.

    Jeśli popatrzymy na wlot od strony S14 to tutaj również jest niespójność:

    Źródło: S14.pl

    Ze znaków F-10 informujących o układzie pasów dowiadujemy się, że z lewego pasa możemy pojechać prosto lub zawrócić, ze środkowego tylko prosto, a z prawego tylko w prawo. Oznakowanie poziome potwierdza to, co jest na znakach pionowych.

    Ale gdy wjedziemy na rondo – znów niespodzianka:

    Źródło: S14.pl

    Na zdjęciu powyżej wjazd z S14 jest po lewej. Prawy pas prowadzi na odrębną łącznicę (widoczna na dole z dwoma autami). Środkowy – teoretycznie przeznaczony wyłącznie do jazdy na wprost nagle staje się pasem do jazdy prosto (w stronę A2), ale i do skrętu w prawo – czyli w stronę DK91.

    Niestety jest to kolejny przykład, że instytucje odpowiedzialne za organizację ruchu, nawet w przypadku tak potężnych inwestycji, przygotowywanych przez wiele miesięcy, nie są w stanie wychwycić i wyeliminować takich niespójności jeszcze przed zatwierdzeniem projektu.

    Wystąpiłem do łódzkiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o zweryfikowanie i poprawienie tego oznakowania. Zobaczymy, co odpowiedzą…

    Niezależnie od tego GDDKiA w Łodzi posiada drugi projekt, który przewiduje, że przed rondem będą cały czas 2 pasy – bez zwężenia, jak jest obecnie. Ale znając polskich kierowców – od razu przewidziano fotoradar, by poskramiać zakusy kierowców nieszanujących przepisów i innych uczestników ruchu.

  • Czy Rynek w Nowym Sączu może być „rondem”?

    Czy Rynek w Nowym Sączu może być „rondem”?

    Odkąd pamiętam, to Rynek w Nowym Sączu był oznakowany jako skrzyżowanie o ruchu okrężnym (soro) potocznie zwane rondem. Zawsze mnie to zastanawiało, dlaczego tak jest, skoro na skrzyżowaniu i w odległości do 10 m od tego skrzyżowania nie można się nawet zatrzymywać (oczywiście poza sytuacjami wynikającymi z warunków ruchu – np. w celu ustąpienia pierwszeństwa pojazdom lub pieszym). Od pewnego czasu zajmuję się tematyką organizacji ruchu w różnych miejscach w Polsce – postanowiłem więc przeanalizować tę kwestię. Poniżej historia działań, które trwają już ponad 15 miesięcy.

    Standardowo, jak to w mieście na prawach powiatu, zwróciłem się do Prezydenta Nowego Sącza o projekt organizacji ruchu. Oczywiście w wersji elektronicznej poprzez epuap. Otrzymałem informację, że nie posiadają projektu w wersji elektronicznej. W dalszych działaniach okazało się, że nie posiadają żadnego projektu, bo stary „zarchiwizowali”.

    Skoro Prezydent Nowego Sącza, ani jednostka podległa, czyli Miejski Zarząd Dróg, nie posiadali projektu organizacji ruchu, to wystąpiłem do prezydenta, jako organu zarządzającego ruchem w Nowym Sączu, o weryfikację organizacji ruchu na Rynku w Nowym Sączu. Było to w lipcu 2022 roku. Na mój wniosek nie zareagowano w żaden sposób. W związku z tym przystąpiłem do kolejnego etapu działań.

    Jeśli jakaś instytucja nas (obywateli) lekceważy, zazwyczaj jest nad nią inna, która może podjąć działania. W przypadku organizacji ruchu nadzór pełnią Minister Infrastruktury (dla dróg w zarządzie GDDKiA) oraz wojewodowie – dla pozostałych dróg.

    W połowie września 2022 r. skierowałem więc wniosek do Wojewody Małopolskiego o podjęcie działań w trybie nadzoru i zweryfikowanie organizacji ruchu na Rynku w Nowym Sączu. Pracownicy tego urzędu chętnie współpracują w takich sytuacjach i niezwłocznie wystąpili do MZD w Nowym Sączu o dokumentację, przekazując mój wniosek. Okazało się, że współpraca nie będzie łatwa:

    Pismem z 20 września 2022 r. znak: WI-V.8170.24.2022 zwróciliśmy się z prośbą o przekazanie do oceny kopii (skanu) zatwierdzonego projektu organizacji ruchu dla ul. Rynek w Nowym Sączu wraz ze stosownymi opiniami. Jednocześnie w załączniku przekazaliśmy korespondencję wnioskodawcy z prośbą o zajęcie stanowiska w przedmiocie kwestii w niej poruszonych. W odpowiedzi na nasze wystąpienie nie otrzymaliśmy aktualnego projektu organizacji ruchu drogowego odzwierciedlającego obecny stan oznakowania, lecz projekt organizacji ruchu, którą zaplanowano do wprowadzenia do końca 2029 r. Dodatkowo Miejski Zarząd Dróg w Nowym Sączu, mimo naszej prośby o zajęcie stanowiska w przedmiocie kwestii poruszanych przez wnioskodawcę, nie ustosunkował się do nich.
    W odniesieniu do powyższego, ponownie zwracamy się o przekazanie do oceny kopii (skanu) aktualnego zatwierdzonego projektu organizacji ruchu dla ul. Rynek w Nowym Sączu wraz ze stosownymi opiniami. Prosimy również o zajęcie stanowiska
    w przedmiocie kwestii poruszonych przez wnioskodawcę w korespondencji, która stanowiła załącznik do pisma z 20 września 2022r.

    Na to pismo Wojewody Małopolskiego dyrektor MZD w Nowym Sączu odpowiedział w sposób następujący:

    (…) Projekt organizacji ruchu, na podstawie którego wykonano obecnie funkcjonujące na Placu Rynek oznakowanie poziome oraz pionowe, najprawdopodobniej został zarchiwizowany. W trakcie funkcjonowania istniejącej organizacji ruchu, jedynie utrzymywaliśmy stan istniejący oznakowania funkcjonujący na nowosądeckiej starówce od kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu lat. Wobec powyższego Zarząd przystąpił
    do sporządzenia nowej dokumentacji dla przedmiotowego placu oraz dla strefy płatnego parkowania na terenie miasta Nowego Sącza.

    (…) pragniemy wyjaśnić, że przedmiotowy plac nie stanowi jednego skrzyżowania o ruchu okrężnym, a układ 6 skrzyżowań połączonych ze sobą odcinkami dróg jednokierunkowych, które tworząc zespół skrzyżowań, nadają charakter ruchu okrężnego na Placu Rynek. Również na podstawie samej geometrii całego układu drogowego oraz poszczególnych elementów, jak chociażby geometrii wlotów poszczególnych skrzyżowań w obszarze Placu
    Rynek lub odległości pomiędzy kolejnymi skrzyżowaniami, można stwierdzić, że droga ta nie stanowi jednego skrzyżowania. Zgodnie z powyższym zarzuty odnośnie zakazu zatrzymywania się na skrzyżowaniu oraz w odległości 10 m przed i za skrzyżowaniem są bezpodstawne. Nadto wskazujemy, że zatoki parkingowe zlokalizowane na Placu Rynek, umiejscowione są w miejscach gdzie ulica przebiega po prostych w planie odcinkach oraz z zapewnieniem wymaganych odległości od skrzyżowań. Inną kwestią jest tutaj nie stosowanie się kierujących do oznakowania poziomego oraz pionowego oraz ogólnych przepisów ruchu drogowego i zatrzymywanie się oraz parkowanie w miejscach niedozwolonych, często w obszarze skrzyżowań.

    W ten sposób zarządzający ruchem przyznał, że oznakowanie informuje kierowców, że Rynek w Nowym Sączu jest skrzyżowaniem o ruchu okrężnym, ale w praktyce jest traktowany jako zbiór 6 skrzyżowań. Dodatkowo przyznał, przez 20 lat obowiązywania nowych przepisów, nie zrobił nic w celu doprowadzenia oznakowania do zgodności z przepisami.

    W związku z tym Wojewoda Małopolski przeprowadził działania edukacyjne wobec zarządzającego ruchem w Nowym Sączu, zawierając w swoim piśmie wyciąg z przepisów:

    Zgodnie z zapisem § 36 ust. 1 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U.2019.2310 ze zmianami), cyt.: Znak C-12 ,,ruch okrężny” oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku.
    Na Rynku w Nowym Sączu jedyną wyspą jest plac, na którym znajduje się Ratusz Miejski, zatem ruch odbywa się dookoła tego placu. Na skrzyżowaniach dróg dochodzących do Placu Rynek, z drogą biegnącą wokół niego, nie stwierdzamy innych wysp, np. mini rond, dookoła których mógłby odbywać się ruch okrężny. Skoro na wlotach ulic dochodzących do Placu Rynek zastosowano znak C-12, to kategorycznie należy stwierdzić, że Plac Rynek w Nowym Sączu jest jednym skrzyżowaniem o ruchu okrężnym. Poza tym znak C-12 oznacza skrzyżowanie – pojedyncze skrzyżowanie, a idąc Państwa rozumowaniem, skoro na Placu Rynek jest 6 skrzyżowań o ruchu okrężnym, to każdy wlot na konkretne skrzyżowanie powinien być oznakowany znakiem C-12 i A-7 łącznie z drogą obiegającą ten plac.

    Zatem, prosimy o niezwłoczne doprowadzenie organizacji ruchu na Placu Rynek w Nowym Sączu do stanu zgodnego z przepisami ruchu drogowego.
    Mając na uwadze powyższe prosimy o wzięcie pod rozwagę, przy projektowaniu nowej organizacji ruchu dla Placu Rynek w Nowym Sączu:

    1. Pozostawienie skrzyżowania o ruchu okrężnym ze wszystkimi konsekwencjami dotyczącymi skrzyżowań, m.in. likwidacją miejsc postojowych i przystanku autobusowego znajdującymi się na jego tarczy, lub
    2. Wprowadzenie ruchu jednokierunkowego znakami D-3 – droga jednokierunkowa wraz ze znakiem D-1 – droga z pierwszeństwem a w przeciwnym kierunku na skrzyżowaniach znak B-2 – zakaz wjazdu (jak ma to miejsce obecnie) oraz innych znaków, np. wymaganych do strefy płatnego parkowania. Natomiast na wlotach znak A-7 – ustąp
      pierwszeństwa lub B-20 – STOP wraz odpowiednim wariantem znaku nakazu, tj.: C-2 – nakaz jazdy w prawo lub C-6 – nakaz jazdy prosto lub w prawo, oznaczającego kierunek jazdy. Takie rozwiązanie pozwoli na pozostawienie miejsc parkingowych i przystanku autobusowego na płycie Rynku.

    Dodatkowo w obydwu wariantach, ze względu na ruch dwukierunkowy na ul. Lwowskiej, należy na skrzyżowaniu ulic: Lwowskiej, Jagiellońskiej i Placu Rynek wymalować linie oddzielające ruch z ewentualną powierzchnią wyłączoną z ruchu oraz przesunięcie znaków z ul. Lwowskiej na Plac Rynek (ul. Jagiellońska jest wyłączona z ruchu).
    Ponadto przypominamy o konieczności wymalowania linii przystankowej P-17, ponieważ przystanek autobusowy na Placu Rynek jest bez zatoki. Przepisy ruchu drogowego nie przewidują wyłączeń od oznakowania dróg znakami P-17. Dodatkowo miejsca zatrzymań autobusów komunikacji zbiorowej, naszym zdaniem, należy uznać za miejsca szczególnie niebezpieczne, ponieważ piesi nieczekający na odjazd autobusu z przystanku mogą się nagle wyłonić zza stojącego pojazdu, dlatego przystanki autobusowe bez zatok powinny być bezwzględnie, dodatkowo oznakowane znakiem P-17.

    Na zakończenie tego edukacyjnego pisma Wojewoda Małopolski odniósł się również do wskazanej wcześniej argumentacji o „archiwizacji projektu organizacji ruchu”, jak i do obowiązku przeprowadzania okresowych kontroli dróg:

    (…) zwracamy uwagę, że niedopuszczalnym jest archiwizowanie aktualnie obowiązującego projektu organizacji ruchu. Zgodnie z § 12 ust. 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem (Dz.U.2017.784), cyt.: Niezależnie od kontroli, o której mowa w ust. 3, organ zarządzający ruchem przeprowadza co najmniej raz na 6 miesięcy kontrolę prawidłowości zastosowania, wykonania, funkcjonowania i utrzymania wszystkich znaków drogowych, urządzeń sygnalizacji świetlnej, urządzeń sygnalizacji dźwiękowej oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego umieszczonych na drogach jemu podległych. Mając na uwadze powyższe, rodzi się pytanie: Na jakiej podstawie stwierdzają Państwo właściwy stan oznakowania na Placu Rynek w Nowym Sączu, skoro obowiązujący projekt organizacji ruchu został zarchiwizowany?

    To ostatnie pytanie jest aktualne do praktycznie wszystkich zarządców dróg – jak sprawdzają stan oznakowania, jeśli nie istnieje dokumentacja mająca być podstawą do analizy? Ale o tym niebawem w innych wpisach.

    Na podstawie powyższych wytycznych MZD w Nowym Sączu podjął decyzję, że potraktuje Rynek w Nowym Sączu jako zbiór skrzyżowań i opracował nowy projekt organizacji ruchu, który okazuje się być obarczony błędami skutkującymi niezgodnością z obowiązującymi przepisami. Podzieliłem się z autorami projektu swoimi zastrzeżeniami.

    Jak poinformowały lokalne media – w czerwcu 2023 r. oznakowanie na Rynku w Nowym Sączu zostało zmienione – zniknęły znaki C-12. Przystanki i parkingi stały się legalne.