Kategoria: Nadzór

  • Śmiertelna pułapka BRD

    Śmiertelna pułapka BRD

    24 września 2024 r. wszystkie media pokazywały zdjęcia i filmy z wypadku na drodze 1930G – ul. Słoneczna w Otominie, powiat gdański, województwo pomorskie. 77-letni kierowca Hyundaia i jego żona zginęli wskutek wjechania w betonową szykanę, która według zamierzeń zarządcy drogi miała służyć zwiększeniu bezpieczeństwa.

    Na zdjęciach opublikowanych m.in. w portalu Trojmiasto.pl można wciąż zobaczyć skutki zderzenia auta z betonowym kręgiem.

    Po wypadku wystąpiłem do Starosty Gdańskiego o projekt organizacji ruchu dla tej drogi oraz protokoły z obowiązkowych kontroli. Organ zarządzający ruchem udzielił odpowiedzi z blisko miesięcznym opóźnieniem i przesłał projekt organizacji ruchu stworzony już po wypadku. Wszyscy skupili się na miejscu tragicznego wypadku – do tego stopnia, że nawet sposobowi montażu nowych szykan poświęcono odrębną stronę z uwagami pismem ręcznym.

    Starosta Gdański bazując na pozytywnej opinii Komendanta Powiatowego Policji w Pruszczu Gdańskim 7 października zatwierdził ten projekt bez uwag.

    A wystarczy chwila spojrzenia na ten projekt, znając tylko przepisy Prawa o ruchu drogowym i rozporządzenia o znakach, by zauważyć kilka istotnych błędów.

    Znaki B-43 pod D-42 i B-44 pod D-43

    Znak zakazu umieszczony pod tablicą D-42 obowiązuje do znaku D-43 lub kolejnego D-42. A tymczasem na każdym połączeniu tej drogi z drogami bocznymi jest umieszczony znak D-44 odwołujący to ograniczenie:

    Oznacza to, że zarówno Policja z Pruszcza Gdańskiego, jak i Starosta Gdański nie mają pojęcia o znaczeniu, ale i sposobie umieszczania oznakowania. Nie bez winy jest też autor projektu – jedna z czołowych firm w tej branży.

    Wracając do obowiązkowych kontroli drogi – w 2022 i 2023 r. była przeprowadzana kontrola stanu technicznego drogi. W każdym z tych raportów pojawiała się lakoniczna informacja o tych betonowych szykanach – nazwano je ograniczeniem skrajni:

    W raporcie z 2022 r. jedna z tych szykan została uchwycona na zdjęciu wykonywanym co 150 m (prawa fotografia):

    Ale dla zarządcy drogi najważniejszy był wynik kontroli:

    Czyli powstał papierek, który teoretycznie zdejmował odpowiedzialność z zarządcy – przecież wszystko jest w porządku.

    W związku z tym wystąpiłem do Wojewody Pomorskiego o podjęcie działań w trybie nadzoru. Zmotywowany przez organ nadzoru Starosta Pomorski zabrał się do pracy i odkrył, że to co zatwierdził 4 miesiące wcześniej zawiera błędy.

    Teraz czekam na zatwierdzenie nowego projektu. Zobaczymy, jak został poprawiony i czego się nauczyli projektant, policjanci i starosta.

    Powyższa historia pokazuje, że nawet śmierć starszego małżeństwa nie zmobilizowała Starosty Gdańskiego do prawidłowego wykonywania swoich obowiązków zarządzającego ruchem i zarządcy drogi. A takich organów jest w Polsce ok. 400, w większości z nich problemy są podobne – brak wiedzy i chęci dokładnej analizy.

  • Sejm – znikająca Strefa ruchu

    Sejm – znikająca Strefa ruchu

    Gdy oglądamy relacje z tego, co się dzieje wokół Sejmu, zwłaszcza w dni obrad, widzimy tam wiele samochodów nieprawidłowo zaparkowanych. Można też dostrzec namalowane pasy („zebry”), na których również stoją auta, ale nie ma tam znaków D-6 Przejście dla pieszych.

    Pod koniec 2023 r. (już po wyborach, z nowym marszałkiem Sejmu) wystąpiłem do Kancelarii Sejmu o udostępnienie projektu organizacji ruchu dla terenu wewnątrz Sejmu.

    Z przekroczeniem ustawowego terminu otrzymałem odpowiedź, że nie istnieje taki dokument.

    Wówczas jeszcze każdy przechodzący mógł zauważyć, że na wjeździe jest znak D-52 – Strefa ruchu:

    Gdy w marcu 2024 r. wystąpiłem do Wojewody Mazowieckiego o podjęcie działań w trybie nadzoru, to okazało się, że nie jest to możliwe, bo już nie ma tam strefy ruchu. Okazało się, że gdy zorientowano się w Kancelarii Sejmu, że ktoś się interesuje organizacją ruchu, to podjęto decyzję o likwidacji znaków D-52 i D-53.

    Z korespondencji z Kancelarią Sejmu wynika, że dokonano tego 31 stycznia 2024 r., a na okoliczność tej zmiany nie sporządzono (jak mówią przepisy) projektu organizacji ruchu, ale powstał schemat „Obsługa komunikacyjna obiektu”.

    Dokument, który otrzymałem jest mocno nieczytelny, ale może któryś z posłów zrobi zdjęcia z terenu Sejmu, aby społeczeństwo mogło się dowiedzieć, jak Kancelaria Sejmu i posłowie lekceważą przepisy.

  • Rondo niczyje w centrum Jędrzejowa

    Rondo niczyje w centrum Jędrzejowa

    Wiele lat temu w centrum Jędrzejowa (woj. świętokrzyskie) krzyżowały się drogi krajowe nr 7 i 78. Po wybudowaniu obwodnicy stanowiącej fragment drogi ekspresowej S7, jak i nowego przebiegu drogi DK78 stopniowo obniżano kategorię dróg w centrum tego miasteczka.

    W 2020 r. drogi dochodzące do ronda, na którym krzyżowały się dawne szlaki stały się drogami gminnymi, którym nadano odpowiednie numery. A o placu Tadeusza Kościuszki zapomniano. Zniknął z rejestrów dróg publicznych, więc jest drogą wewnętrzną.

    W związku z tym Starosta Jędrzejowska nie widział podstaw, by weryfikować oznakowanie na tej drodze.

    Natomiast Burmistrz Jędrzejowa przez co najmniej 4 lata nic nie zrobił w tej kwestii – dopiero moja interwencja u Wojewody Świętokrzyskiego zmotywowała władze miasta do analizy sytuacji i przedstawienia planu działania.

    Okazuje się, że sytuacja jest skomplikowana, a jej uporządkowanie zajmie co najmniej rok.



    A w tym czasie ruch w tym miejscu odbywać się będzie nielegalnie, bo bez zatwierdzonej organizacji ruchu.

    Kierowcy parkujący w obszarze skrzyżowania robią to nielegalnie, ale nie zostaną ukarani, bo nie ma takiej możliwości.

    To jedno z wielu takich miejsc w Polsce, gdzie niedopełnienie obowiązków przez urzędników prowadzi do bezprawia.

  • Jak SM Rozstaje wojewodę okłamuje…

    Jak SM Rozstaje wojewodę okłamuje…

    W połowie czerwca 2022 r. w mediach pojawił się filmik, na którym samochód gwałtownie hamuje tuż przed dzieckiem wbiegającym na jezdnię.

    Wszyscy analizowali tę sprawę, pisał o tym m.in. portal BRD24.pl.

    Okazało się, że zdarzenie miało miejsce na ul. Żwirki i Wigury w Gdańsku. Na prawie całej tej ulicy była i jest wyznaczona strefa zamieszkania. A to oznacza, że piesi mają pierwszeństwo, a małe dzieci mogą się nawet bawić na jezdni. Zaś kierowcy mogą parkować tylko w miejscach wyznaczonych. W strefie zamieszkania nie wolno wyznaczać przejść dla pieszych ani umieszczać znaków zakazu zatrzymywania.

    Jak widać na filmie – dziecko wbiegło na pasy. To oznacza, że zarządca drogi nie zadbał o prawidłowe oznakowanie tej drogi. Zgodnie z prawem właściciel drogi wewnętrznej ma obowiązek sporządzić i samemu zatwierdzić oraz wdrożyć projekt organizacji ruchu. Jeśli na drodze wewnętrznej jest wyznaczona strefa zamieszkania, to organizacja ruchu podlega nadzorowi wojewody. Ale ktoś musi wojewodę „zachęcić” do takiego działania. Wystarczy wysłać wniosek – mailem, epuapem, tradycyjną pocztą albo nawet złożyć osobiście.

    W lipcu 2022 r. (ok. miesiąc po tym zdarzeniu) wystąpiłem do Wojewody Pomorskiego z takim wnioskiem. Służby wojewody wystąpiły do Spółdzielni Mieszkaniowej Rozstaje, do której należy ta droga, z wnioskiem o przedstawienie projektu organizacji ruchu. Administracja osiedla kilka miesięcy szukała tego projektu, aż w końcu znalazła.

    W październiku 2022 r. odbyła się wizja lokalna, podczas której stwierdzono m.in., że zatwierdzony projekt organizacji ruchu jak również wprowadzone oznakowanie miejsc postojowych na ul. Żwirki i Wigury w Gdańsku są niezgodne z obowiązującymi w tym zakresie przepisami.

    W trakcie kontroli zwrócono również uwagę na konieczność usunięcia poziomego oznakowania przejść dla pieszych w strefie zamieszkania. Termin wprowadzenia docelowej organizacji ruchu zgodnej z obowiązującymi w tym zakresie przepisami wyznaczono na dzień 30 czerwca 2023 r.

    Wynika z tego, że pojawiła się szansa na to, by po roku od zdarzenia opisanego na wstępie, ulica Żwirki i Wigury była oznakowana zgodnie z przepisami.

    Minęło 8 miesięcy i 29 czerwca 2023 r. Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej Rozstaje poinformował Wojewodę Pomorskiego, że zakończył wdrażanie nowego projektu organizacji ruchu. Czyli można byłoby wnioskować, że zrealizowano wszystkie zalecenia nadzoru.

    A jak jest w rzeczywistości?

    Na początku sierpnia 2023 r. miałem możliwość odwiedzenia Gdańska i zaglądnąłem, aby zobaczyć co się zmieniło…

    Jak widać na filmie ;

    • po wjeździe w drogę wewnętrzną napotykamy nieprawidłowo oznakowane skrzyżowanie – na drodze z prawej strony jest znak A-7 (ustąp pierwszeństwa), ale jadący na wprost nie ma informacji o tym, że ma pierwszeństwo,
    • miejsca postojowe wyglądają na świeżo wymalowane, a jedno z miejsc wyznaczonych dla osób z niepełnosprawnością – jeszcze zastawione, aby nie rozjechać farby,
    • znaki P-10 czyli tzw. pasy lub zebry – nie zostały usunięte, co widać na zdjęciu, a jedno z takich miejsc zostało nawet świeżo odmalowane przy okazji wyznaczania linii zatrzymania na skrzyżowaniu równorzędnym.
    • znak D-3 (droga jednokierunkowa) przy wjeździe na jeden z bocznych parkingów jest umieszczony po lewej stronie – czyli tak jakby go tam nie było, bo nie obowiązuje.

    Jak widać na filmie kierowcy mają gdzieś przepisy oraz oznakowanie i parkują gdzie popadnie i jak im wygodnie.

    Wojewoda Pomorski otrzymał od SM Rozstaje nowy projekt organizacji ruchu i uznał go za prawidłowy. Nie chce go jednak udostępnić i znalazła poparcie w WSA w Gdańsku. Nawet jeśli jest to sprawa o charakterze publicznym, ale nie jest finansowana ze środków publicznych, to spółdzielnia nie jest zobowiązana udostępnić każdemu obywatelowi, który chce się zapoznać z tą dokumentacją. Zarząd SM Rozstaje twierdzi, że może udostępnić wyłącznie członkom spółdzielni. Jeśli mieszkasz na tym osiedlu i zależy Ci na bezpieczeństwie na osiedlowych uliczkach odezwij się do mnie na adres kontakt@polskiedrogi.info.

    Na sąsiednich ulicach należących do SM Rozstaje sytuacja wygląda dużo gorzej, ale do tego wrócimy niebawem. A Wojewoda Pomorski powinien się niezwłocznie zająć nieprawidłowościami pozostawionymi na ul. Żwirki i Wigury – zobaczymy jak szybko zadziała i z jakim efektem…

  • Czy Rynek w Nowym Sączu może być „rondem”?

    Czy Rynek w Nowym Sączu może być „rondem”?

    Odkąd pamiętam, to Rynek w Nowym Sączu był oznakowany jako skrzyżowanie o ruchu okrężnym (soro) potocznie zwane rondem. Zawsze mnie to zastanawiało, dlaczego tak jest, skoro na skrzyżowaniu i w odległości do 10 m od tego skrzyżowania nie można się nawet zatrzymywać (oczywiście poza sytuacjami wynikającymi z warunków ruchu – np. w celu ustąpienia pierwszeństwa pojazdom lub pieszym). Od pewnego czasu zajmuję się tematyką organizacji ruchu w różnych miejscach w Polsce – postanowiłem więc przeanalizować tę kwestię. Poniżej historia działań, które trwają już ponad 15 miesięcy.

    Standardowo, jak to w mieście na prawach powiatu, zwróciłem się do Prezydenta Nowego Sącza o projekt organizacji ruchu. Oczywiście w wersji elektronicznej poprzez epuap. Otrzymałem informację, że nie posiadają projektu w wersji elektronicznej. W dalszych działaniach okazało się, że nie posiadają żadnego projektu, bo stary „zarchiwizowali”.

    Skoro Prezydent Nowego Sącza, ani jednostka podległa, czyli Miejski Zarząd Dróg, nie posiadali projektu organizacji ruchu, to wystąpiłem do prezydenta, jako organu zarządzającego ruchem w Nowym Sączu, o weryfikację organizacji ruchu na Rynku w Nowym Sączu. Było to w lipcu 2022 roku. Na mój wniosek nie zareagowano w żaden sposób. W związku z tym przystąpiłem do kolejnego etapu działań.

    Jeśli jakaś instytucja nas (obywateli) lekceważy, zazwyczaj jest nad nią inna, która może podjąć działania. W przypadku organizacji ruchu nadzór pełnią Minister Infrastruktury (dla dróg w zarządzie GDDKiA) oraz wojewodowie – dla pozostałych dróg.

    W połowie września 2022 r. skierowałem więc wniosek do Wojewody Małopolskiego o podjęcie działań w trybie nadzoru i zweryfikowanie organizacji ruchu na Rynku w Nowym Sączu. Pracownicy tego urzędu chętnie współpracują w takich sytuacjach i niezwłocznie wystąpili do MZD w Nowym Sączu o dokumentację, przekazując mój wniosek. Okazało się, że współpraca nie będzie łatwa:

    Pismem z 20 września 2022 r. znak: WI-V.8170.24.2022 zwróciliśmy się z prośbą o przekazanie do oceny kopii (skanu) zatwierdzonego projektu organizacji ruchu dla ul. Rynek w Nowym Sączu wraz ze stosownymi opiniami. Jednocześnie w załączniku przekazaliśmy korespondencję wnioskodawcy z prośbą o zajęcie stanowiska w przedmiocie kwestii w niej poruszonych. W odpowiedzi na nasze wystąpienie nie otrzymaliśmy aktualnego projektu organizacji ruchu drogowego odzwierciedlającego obecny stan oznakowania, lecz projekt organizacji ruchu, którą zaplanowano do wprowadzenia do końca 2029 r. Dodatkowo Miejski Zarząd Dróg w Nowym Sączu, mimo naszej prośby o zajęcie stanowiska w przedmiocie kwestii poruszanych przez wnioskodawcę, nie ustosunkował się do nich.
    W odniesieniu do powyższego, ponownie zwracamy się o przekazanie do oceny kopii (skanu) aktualnego zatwierdzonego projektu organizacji ruchu dla ul. Rynek w Nowym Sączu wraz ze stosownymi opiniami. Prosimy również o zajęcie stanowiska
    w przedmiocie kwestii poruszonych przez wnioskodawcę w korespondencji, która stanowiła załącznik do pisma z 20 września 2022r.

    Na to pismo Wojewody Małopolskiego dyrektor MZD w Nowym Sączu odpowiedział w sposób następujący:

    (…) Projekt organizacji ruchu, na podstawie którego wykonano obecnie funkcjonujące na Placu Rynek oznakowanie poziome oraz pionowe, najprawdopodobniej został zarchiwizowany. W trakcie funkcjonowania istniejącej organizacji ruchu, jedynie utrzymywaliśmy stan istniejący oznakowania funkcjonujący na nowosądeckiej starówce od kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu lat. Wobec powyższego Zarząd przystąpił
    do sporządzenia nowej dokumentacji dla przedmiotowego placu oraz dla strefy płatnego parkowania na terenie miasta Nowego Sącza.

    (…) pragniemy wyjaśnić, że przedmiotowy plac nie stanowi jednego skrzyżowania o ruchu okrężnym, a układ 6 skrzyżowań połączonych ze sobą odcinkami dróg jednokierunkowych, które tworząc zespół skrzyżowań, nadają charakter ruchu okrężnego na Placu Rynek. Również na podstawie samej geometrii całego układu drogowego oraz poszczególnych elementów, jak chociażby geometrii wlotów poszczególnych skrzyżowań w obszarze Placu
    Rynek lub odległości pomiędzy kolejnymi skrzyżowaniami, można stwierdzić, że droga ta nie stanowi jednego skrzyżowania. Zgodnie z powyższym zarzuty odnośnie zakazu zatrzymywania się na skrzyżowaniu oraz w odległości 10 m przed i za skrzyżowaniem są bezpodstawne. Nadto wskazujemy, że zatoki parkingowe zlokalizowane na Placu Rynek, umiejscowione są w miejscach gdzie ulica przebiega po prostych w planie odcinkach oraz z zapewnieniem wymaganych odległości od skrzyżowań. Inną kwestią jest tutaj nie stosowanie się kierujących do oznakowania poziomego oraz pionowego oraz ogólnych przepisów ruchu drogowego i zatrzymywanie się oraz parkowanie w miejscach niedozwolonych, często w obszarze skrzyżowań.

    W ten sposób zarządzający ruchem przyznał, że oznakowanie informuje kierowców, że Rynek w Nowym Sączu jest skrzyżowaniem o ruchu okrężnym, ale w praktyce jest traktowany jako zbiór 6 skrzyżowań. Dodatkowo przyznał, przez 20 lat obowiązywania nowych przepisów, nie zrobił nic w celu doprowadzenia oznakowania do zgodności z przepisami.

    W związku z tym Wojewoda Małopolski przeprowadził działania edukacyjne wobec zarządzającego ruchem w Nowym Sączu, zawierając w swoim piśmie wyciąg z przepisów:

    Zgodnie z zapisem § 36 ust. 1 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U.2019.2310 ze zmianami), cyt.: Znak C-12 ,,ruch okrężny” oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku.
    Na Rynku w Nowym Sączu jedyną wyspą jest plac, na którym znajduje się Ratusz Miejski, zatem ruch odbywa się dookoła tego placu. Na skrzyżowaniach dróg dochodzących do Placu Rynek, z drogą biegnącą wokół niego, nie stwierdzamy innych wysp, np. mini rond, dookoła których mógłby odbywać się ruch okrężny. Skoro na wlotach ulic dochodzących do Placu Rynek zastosowano znak C-12, to kategorycznie należy stwierdzić, że Plac Rynek w Nowym Sączu jest jednym skrzyżowaniem o ruchu okrężnym. Poza tym znak C-12 oznacza skrzyżowanie – pojedyncze skrzyżowanie, a idąc Państwa rozumowaniem, skoro na Placu Rynek jest 6 skrzyżowań o ruchu okrężnym, to każdy wlot na konkretne skrzyżowanie powinien być oznakowany znakiem C-12 i A-7 łącznie z drogą obiegającą ten plac.

    Zatem, prosimy o niezwłoczne doprowadzenie organizacji ruchu na Placu Rynek w Nowym Sączu do stanu zgodnego z przepisami ruchu drogowego.
    Mając na uwadze powyższe prosimy o wzięcie pod rozwagę, przy projektowaniu nowej organizacji ruchu dla Placu Rynek w Nowym Sączu:

    1. Pozostawienie skrzyżowania o ruchu okrężnym ze wszystkimi konsekwencjami dotyczącymi skrzyżowań, m.in. likwidacją miejsc postojowych i przystanku autobusowego znajdującymi się na jego tarczy, lub
    2. Wprowadzenie ruchu jednokierunkowego znakami D-3 – droga jednokierunkowa wraz ze znakiem D-1 – droga z pierwszeństwem a w przeciwnym kierunku na skrzyżowaniach znak B-2 – zakaz wjazdu (jak ma to miejsce obecnie) oraz innych znaków, np. wymaganych do strefy płatnego parkowania. Natomiast na wlotach znak A-7 – ustąp
      pierwszeństwa lub B-20 – STOP wraz odpowiednim wariantem znaku nakazu, tj.: C-2 – nakaz jazdy w prawo lub C-6 – nakaz jazdy prosto lub w prawo, oznaczającego kierunek jazdy. Takie rozwiązanie pozwoli na pozostawienie miejsc parkingowych i przystanku autobusowego na płycie Rynku.

    Dodatkowo w obydwu wariantach, ze względu na ruch dwukierunkowy na ul. Lwowskiej, należy na skrzyżowaniu ulic: Lwowskiej, Jagiellońskiej i Placu Rynek wymalować linie oddzielające ruch z ewentualną powierzchnią wyłączoną z ruchu oraz przesunięcie znaków z ul. Lwowskiej na Plac Rynek (ul. Jagiellońska jest wyłączona z ruchu).
    Ponadto przypominamy o konieczności wymalowania linii przystankowej P-17, ponieważ przystanek autobusowy na Placu Rynek jest bez zatoki. Przepisy ruchu drogowego nie przewidują wyłączeń od oznakowania dróg znakami P-17. Dodatkowo miejsca zatrzymań autobusów komunikacji zbiorowej, naszym zdaniem, należy uznać za miejsca szczególnie niebezpieczne, ponieważ piesi nieczekający na odjazd autobusu z przystanku mogą się nagle wyłonić zza stojącego pojazdu, dlatego przystanki autobusowe bez zatok powinny być bezwzględnie, dodatkowo oznakowane znakiem P-17.

    Na zakończenie tego edukacyjnego pisma Wojewoda Małopolski odniósł się również do wskazanej wcześniej argumentacji o „archiwizacji projektu organizacji ruchu”, jak i do obowiązku przeprowadzania okresowych kontroli dróg:

    (…) zwracamy uwagę, że niedopuszczalnym jest archiwizowanie aktualnie obowiązującego projektu organizacji ruchu. Zgodnie z § 12 ust. 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem (Dz.U.2017.784), cyt.: Niezależnie od kontroli, o której mowa w ust. 3, organ zarządzający ruchem przeprowadza co najmniej raz na 6 miesięcy kontrolę prawidłowości zastosowania, wykonania, funkcjonowania i utrzymania wszystkich znaków drogowych, urządzeń sygnalizacji świetlnej, urządzeń sygnalizacji dźwiękowej oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego umieszczonych na drogach jemu podległych. Mając na uwadze powyższe, rodzi się pytanie: Na jakiej podstawie stwierdzają Państwo właściwy stan oznakowania na Placu Rynek w Nowym Sączu, skoro obowiązujący projekt organizacji ruchu został zarchiwizowany?

    To ostatnie pytanie jest aktualne do praktycznie wszystkich zarządców dróg – jak sprawdzają stan oznakowania, jeśli nie istnieje dokumentacja mająca być podstawą do analizy? Ale o tym niebawem w innych wpisach.

    Na podstawie powyższych wytycznych MZD w Nowym Sączu podjął decyzję, że potraktuje Rynek w Nowym Sączu jako zbiór skrzyżowań i opracował nowy projekt organizacji ruchu, który okazuje się być obarczony błędami skutkującymi niezgodnością z obowiązującymi przepisami. Podzieliłem się z autorami projektu swoimi zastrzeżeniami.

    Jak poinformowały lokalne media – w czerwcu 2023 r. oznakowanie na Rynku w Nowym Sączu zostało zmienione – zniknęły znaki C-12. Przystanki i parkingi stały się legalne.

  • Droga publiczna przez tereny kolejowe połączona z drogą serwisową przy obwodnicy Tarnowa

    Droga publiczna przez tereny kolejowe połączona z drogą serwisową przy obwodnicy Tarnowa

    Przez południowy kraniec Tarnowa biegnie droga krajowa 94. Jest to tzw. dawna „4”, a sama droga jest zbudowana jako 2 jezdnie po 2 pasy. Skrzyżowania są bezkolizyjne, a pozostałe drogi poprzeczne są poprowadzone pod lub nad obwodnicą. Droga krajowa przebiega również nad linią kolejową Tarnów-Nowy Sącz-Leluchów.

    Pod wiaduktem w ciągu DK94 nad tymi torami znajduje się połączenie dróg serwisowych drogi krajowej. A od tej drogi w kierunku północnym odchodzi „dróżka” o nazwie Rudy-Młyny, która prowadzi do ul. Przemysłowej przez tereny kolejowe. Na drodze serwisowej, pomiędzy torami a ul. Rudy-Młyny są znaki D-42 i D-43 umieszczone w ten sposób, że jadąc od południa pod wiaduktem (czyli z Tarnowca) wjeżdżamy w obszar zabudowany. Jeśli pojedziemy drogą serwisową wzdłuż DK94, to wyjedziemy na węźle Tuchowska nie napotykając po drodze końca obszaru zabudowanego. Oznakowanie samej ul. Rudy-Młyny również pozostawia wiele do życzenia.

    Z racji tego, że ul. Rudy-Młyny leży w granicach administracyjnych Tarnowa, które jest miastem na prawach powiatu, to wystąpiłem w połowie maja 2021 r. do Prezydenta Tarnowa z wnioskiem o przesłanie elektronicznej wersji projektu organizacji ruchu dla ulic Rudy-Młyny oraz Przemysłowej. Ponieważ przez 3 tygodnie nie dostałem żadnej odpowiedzi, to wniosłem do WSA w Krakowie skargę na bezczynność w udostępnianiu informacji publicznej, która została zarejestrowana pod sygnaturą II SAB/Kr 114/21. Po otrzymaniu skargi działający w imieniu Prezydenta Tarnowa dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji, a właściwie jego pracownicy przesłali mi pocztą płytę CD, prawdopodobnie z projektem. Ale we wniosku wskazałem, że udostępnienie dokumentacji ma nastąpić poprzez epuap, więc o tym przypomniałem. Finalnie przedstawiciele zarządcy dróg miejskich w Tarnowie nauczyli się obsługiwać system epuap i przesłali komplet dokumentów.

    W połowie września 2021 r. WSA w Krakowie bez cienia wątpliwości stwierdził bezczynność Prezydenta Tarnowa w załatwieniu mojego wniosku. Równolegle z tą sprawą były rozpatrywane 2 inne moje skargi na bezczynność tego organu, w których w podobnych okolicznościach spraw zapadły analogiczne wyroki. Można więc uznać, że była to skuteczna lekcja dla Prezydenta Tarnowa i dyrektora ZDiK w przedmiocie stosowania przepisów Ustawy o dostępie do informacji publicznej.

    Po przeanalizowaniu otrzymanego projektu organizacji ruchu jeszcze w czerwcu 2021 r. wystąpiłem do Wojewody Małopolskiego z wnioskiem o podjęcie działań w trybie nadzoru nad organizacją ruchu wskazując swoje wątpliwości, w tym m.in.:

    • oznakowania E-17a/E-18a – obecnie brak tych znaków – wyjeżdżając z Tarnowa ulicą Rudy-Młyny w stronę Tarnowca nie wiadomo, gdzie jest koniec obszaru Tarnowa;
    • oznakowania D-42/D-43 – obecnie istniejące oznakowanie w pobliżu drogi krajowej 94 powoduje, że wyjeżdżając z ulicy Rudy-Młyny i jadąc wzdłuż DK94 drogą serwisową do węzła Tuchowska kierowca nie napotka znaku D-43, czyli wyjeżdżając na obwodnicę Tarnowa nadal pozostaje w obszarze zabudowanym. Natomiast jadący drogą serwisową od węzła Tuchowska skręcający w ulicę Rudy-Młyny pozostaje poza obszarem zabudowanym;
    • oznakowanie F-5 – brak takiego oznakowania od strony drogi serwisowej bądź B-16 od razu na wlocie;
    • brak znaku B-16 przed samym wiaduktem lepiej widocznego dla jadących od DK94, jest jedynie znak umieszczony na wiadukcie, który może stanowić powtórzenie znaku, ale nie może występować samodzielnie;
    • brak określenia pierwszeństwa przejazdu na moście, na którym nie mieszczą się 2 pojazdy.

    Po analizie sytuacji w terenie oraz projektu Wojewoda Małopolski wydał zalecenia do zmiany organizacji ruchu. Zarząd Dróg i Komunikacji zobowiązał się do wprowadzenia stosownych modyfikacji w terminie do końca września 2021 r.

    Skoro zmiany w terenie miały być wprowadzone do końca września, to uznałem, że w połowie tego miesiąca nowy projekt organizacji ruchu powinien być już gotowy. Wysłałem więc stosowny wniosek do Prezydenta Tarnowa, jako organu zarządzającego organizacją ruchu. Liczyłem na to, że po opisanych wcześniej wyrokach WSA w Krakowie informacje będą udostępnione niezwłocznie. Niestety po upływie miesiąca zmuszony byłem wystosować skargę na bezczynność do WSA w Krakowie, do której powrócę w dalszej części historii.

    Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki następnego dnia po wniesieniu skargi otrzymałem odpowiedź na wniosek. Pismo przewodnie (skan wydruku z podpisem odręcznym dyrektora ZDiK) miało w nagłówku datę o tydzień wcześniejszą niż termin jego przesłania. Oznacza to, że przez 7 dni jej nie wysłano albo ktoś taką datę wpisał, aby ładnie wyglądało. Dlatego jestem gorącym orędownikiem podpisu elektronicznego zawierającego datę i czas zatwierdzenia dokumentu.

    Otrzymany projekt wyglądał na zgodny z przepisami, ale nie był zatwierdzony ze względu na brak opinii PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., gdyż droga ta przechodzi przez teren zarządzany przez tę spółkę. Wniosek o opinię wysłany był 23 września 2021 r. Zakładałem, że potrzeba trochę czasu, by zarządca terenu kolejowego zapoznał się z projektem i udzielił odpowiedzi. Potem nadeszła zima, więc trudno było o wdrożenie zmian w terenie.

    W międzyczasie WSA w Krakowie pod sygnaturą II SAB/Kr 215/21 rozpoznawał drugą moją skargę (z połowy października). 11 stycznia 2022 r. skład orzekający stwierdził, że Prezydent Tarnowa ponownie dopuścił się bezczynności w udostępnianiu informacji publicznej.

    Ze względu na dość wnikliwe uzasadnienie do tego wyroku warto przytoczyć kilka jego fragmentów:

    Nie ulega wątpliwości, że Prezydent Miasta Tarnowa – jako organ władzy publicznej – jest podmiotem zobowiązanym do udzielenia informacji publicznej (art. 4 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.), a objętą wnioskiem informację w postaci projektów organizacji ruchu w wersji elektronicznej dla ulic Rudy-Młyny oraz Przesyłowej w Tarnowie należy uznać za informację publiczną. Wyjaśnić w tym miejscu trzeba, że wniosek został skierowany do Prezydenta Miasta Tarnowa, tak też został określony organ w skardze. Fakt, że organ ten działał w sprawie przez swoją jednostkę organizacyjną tj. Zarząd Dróg i Komunikacji w Tarnowie nie zmienia tego, że podmiotem zobowiązanym pozostawał Prezydent Miasta Tarnowa. Dalej podnieść trzeba, że w orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, że sprawę organizacji ruchu na drogach, choćby z uwagi na powszechny zakres jej oddziaływania, należy kwalifikować jako sprawę z zakresu informacji publicznej. 

    I dalej odnosząc się do tłumaczeń organu, że brak powołania się na UDIP spowodował załatwienie sprawy w dłuższym terminie:

    Uchybienie obowiązkowi udostępnienia informacji publicznej w zakreślonym przez ustawę 14-dniowym terminie organ tłumaczył tym, że wniosek nie zawierał wskazania, że żądanie oparte jest na przepisach ustawy o dostępie do informacji publicznej, w związku z powyższym został zarejestrowany przez organ jako zwykła korespondencja do załatwienia bez zbędnej zwłoki; jednak nie później niż w ciągu miesiąca. Nadmienił również, że w dacie złożenia wniosku projekt organizacji ruchu na wskazanych ulicach był w fazie opracowywania. Istotnie, we wniosku jego autor nie wskazał, że występuje w trybie ww. ustawy. Jednak – jak już wspomniano wyżej – przepisy ustawy nie nakładają na wnioskodawców takiego obowiązku, a zatem brak wyraźnego określenia, że żądanie dotyczy informacji publicznej nie zwalnia organu od jego prawidłowego zakwalifikowania. Ponadto należy zauważyć, że kwestia ta mogła zostać niezwłocznie wyjaśniona. Wystarczyło skontaktować się ze skarżącym (za pośrednictwem poczty elektronicznej) wzywając do sprecyzowania charakteru jego żądania. Nie bez znaczenia jest również fakt, że skarżący już wcześniej składał wnioski mające za przedmiot projekty organizacji ruchu w mieście, a następnie zwalczał bezczynność organu przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Krakowie stąd przyporządkowanie kolejnego wniosku tej treści nie powinno było nastręczać szczególnych trudności.

    Bardzo ważnym elementem uzasadnienia, na które powołują się też inne sądy jest stwierdzenie o obowiązku udostępnienia projektu organizacji ruchu, nawet jeśli nie jest zatwierdzony:

    Nie można również przyjąć tłumaczenia organu, że w dacie złożenia wniosku projekt nie został jeszcze wytworzony. Jak bowiem wynika z samych twierdzeń organu, czynności związane z opracowaniem projektu zostały ukończone w dniu 17 września 2021 r. Potrzeba uzyskania wymaganych prawem uzgodnień czy opinii nie zmienia faktu, że żądany dokument już istniał i mógł zostać w takim kształcie udostępniony wnioskodawcy.

    Powróćmy teraz do „kolejarzy”, czyli PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. ZDiK w Tarnowie wysłał wniosek o opinię na początku jesieni 2021 r.

    Minęła jesień, minęła zima, nastała wiosna 2022 r., a zmiany w organizacji ruchu na tej drodze nie nastąpiły. Wystąpiłem więc ponownie do Wojewody Małopolskiego o kontrolę wdrażania zmian zadeklarowanych przez ZDiK w wyniku zaleceń organu nadzoru. Okazało się, że przez ponad pół roku zarządca drogi (ZDiK) nie otrzymał od zarządcy terenu kolejowego żadnej opinii. Ale też nie podjął działań w celu ponaglenia. Wojewoda Małopolskie wystąpił więc bezpośrednio do PKP PLK S.A. z zapytaniem o opinię. I również on nie uzyskał odpowiedzi.

    Postanowiłem więc wspomóc oba organy i wysłałem wniosek w trybie UDIP do PKP PLK S.A. z żądaniem dokumentów otrzymanych, wytworzonych i wysłanych w okresie od 1 września 2021, a dotyczących organizacji ruchu na ul. Rudy-Młyny w Tarnowie. Jak można było się domyślić – odpowiedzi nie dostałem.

    Sporządziłem więc kolejną skargę na bezczynność – tym razem spółki kolejowej. I znów zaczynają się dziać czary…
    Skarga wysłana 28 czerwca 2022 r. W odpowiedzi 7 lipca otrzymuję informację i dokumenty. Okazuje się, że PKP PLK S.A. otrzymało pisma, zarówno od ZDiK w Tarnowie, jak i od Wojewody Małopolskiego. Jednak zareagowali na dzień przed moją skargą – pisma do mnie oraz obu wnioskujących organów są opatrzone datą 27 czerwca 2022 r. Do mnie wysłano po 10 dniach od sporządzenia. Jakoś mam wątpliwości… Ale znów jest to skan pisma w wersji papierowej, bez podpisu elektronicznego.

    Piękne tłumaczenie zawarte jest w tym piśmie – identyfikowali strukturę własnościową. Okazało się, że są jeszcze 2 podmioty, z którymi ZDiK w Tarnowie musi uzgodnić ten projekt:

    • PKP Cargo S.A.
    • PKP S.A. Oddział Gospodarowania Nieruchomościami

    W międzyczasie moja skarga na bezczynność PKP PLK S.A. trafiła do WSA w Warszawie, ale do tego powrócę później, bo stołeczny sąd jest mocno obciążony i wolno działa…

    Skoro już wiem, że PKP PLK S.A. zaopiniowała pozytywnie projekt, ale jednocześnie wskazała 2 inne podmioty do wyrażenia stanowiska, to powracam do ZDiK w Tarnowie. 7 sierpnia 2022 r. zapytałem o stan uzgodnień projektu organizacji ruchu oraz o dokumenty z tym związane. I znów działają czary obywatela…

    ZDiK odpowiedź od PKP PLK S.A. otrzymał mailem 4 lipca 2022 r. (czyli tydzień po dacie umieszczonej na piśmie przez „kolejarzy”, co potwierdza moje wątpliwości odnośnie do faktycznej daty sporządzenia). I co zrobił ZDiK przez ponad miesiąc od pisma z PKP PLK S.A. do dnia otrzymania mojego wniosku? NIC. A co zrobił po otrzymaniu mojego wniosku? 3 dni później wysłał pisma do pozostałych 2 kolejowych zarządców terenu. Zadziwiający zbieg terminów.

    Skoro 10 sierpnia 2022 r. pisma zostały wysłane, to po miesiącu albo 2 sprawa powinna być już załatwiona i odpowiedź udzielona. Więc wysłałem zapytania do obydwu spółek, co zrobili w temacie organizacji ruchu na ul. Rudy-Młyny w Tarnowie w 2022 r. W pierwszej kolejności do PKP S.A. Oczywiście odpowiedzi nie otrzymałem w ustawowym terminie. Więc po ok. miesiącu opóźnienia wysłałem skargę na bezczynność. I znowu czary działają… Kilka dni po przekazaniu skargi otrzymałem odpowiedź:

    Czyli mamy sytuację, że ZDiK wysłał pismo (otrzymałem kopię), a PKP S.A. nie prowadziło uzgodnień od sierpnia do końca października. Czyli zlekceważyli pismo od zarządcy drogi, albo go nie otrzymali.

    Postanowiłem więc dopytać – podałem znak sprawy z pisma ZDiK i zapytałem, czy i kiedy je otrzymali i co w związku z nim zrobili. Tym razem informacje były bardziej optymistyczne:

    Najważniejsze dla pierwotnej sprawy jest to, że opinia jest pozytywna i została wysłana w niecałe 2 tygodnie po otrzymaniu wniosku. Ale chaos informacyjny w PKP S.A. będzie poddany pod ocenę WSA w Warszawie.

    Druga spółka – PKP Cargo S.A. wciąż nie odpowiedziała – i znów muszę użyć magicznej różdżki, czyli wysłać skargę na bezczynność. W tym przypadku, ze względu na to, że nie publikują adresu epuap, muszę to zrobić w tradycyjnej formie, a bardzo tego nie lubię.

    Tak więc każdy z podmiotów z grupy PKP dopuścił się bezczynności, co zostanie poddane ocenie WSA w Warszawie. Wliczając 2 skargi na bezczynność Prezydenta Tarnowa, to w celu zmotywowania do załatwienia zmian na bocznej drodze w mieście na prawach powiatu trzeba pięciokrotnie angażować sądy administracyjne. A same organy zaczynają działać nie na skutek otrzymanej korespondencji od innej instytucji, tylko po wniosku obywatela popartym skargą na bezczynność.

    Jeśli obywatel jest cierpliwy i uparty, to doprowadzi sprawę do końca. W tej sprawie, pomimo upływu blisko 2 lat organizacja ruchu jeszcze nie została zmieniona. Zobaczymy co będzie dalej – o efektach poinformuję już wkrótce.