Tezy z wyroków sądów administracyjnych, pogrupowane według zagadnień. Każda pozycja prowadzi do pełnego tekstu w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych.
Jeśli obywatel nie zgodzi się na węższy zakres, wniosek obejmuje wszystkie wersje dokumentu, jakie urząd posiada. Urząd, który nie może udostępnić żądanej informacji, pisemnie zawiadamia wnioskodawcę o przyczynie, zamiast przekazywać sprawę innemu urzędowi. Zaniechanie załatwienia wniosku bez usprawiedliwionych podstaw stanowi rażące naruszenie prawa i uzasadnia grzywnę.
Żądanie przesłania elektronicznej wersji projektu organizacji ruchu jest sformułowane jasno i dotyczy informacji publicznej. Urząd przechowujący dokument tylko na papierze dysponuje żądaną informacją, ponieważ o jej posiadaniu decyduje treść, a nie nośnik.
Urząd czyta wniosek na korzyść obywatela i wydaje posiadane dokumenty choćby w części, a wątpliwości co do zakresu wyjaśnia, wzywając do sprecyzowania wniosku.
Zwykły e-mail z prośbą o informację, wysłany do sądu, nie musi mieć podpisu elektronicznego – takie wymogi dotyczą tylko oficjalnych pism w toczącej się sprawie, więc sąd nie może takiego e-maila zignorować.
Urząd rozpoznaje wniosek o informację publiczną bez stosowania wymagań formalnych przewidzianych dla podań w sprawach administracyjnych, także wtedy, gdy wpłynął e-mailem.
Wyszukanie i zeskanowanie dokumentów, które urząd już ma, to zwykła praca biurowa – urząd nie może z tego powodu żądać od obywatela uzasadnienia, po co mu informacja.
O zastosowaniu ustawy o dostępie do informacji publicznej decyduje sam przedmiot pisma, niezależnie od tego, czy obywatel wskazał w nim podstawę prawną.
Dokumenty wytworzone, otrzymane i wysłane w związku z organizacją ruchu, w tym umowa na projekt, protokół odbioru i faktura, są informacją publiczną. Dalsza korespondencja obywatela, która nie zmienia treści wniosku, pozostaje bez wpływu na bieg terminu.
Informacja o szkoleniu policjantów w zakresie znaków drogowych jest informacją publiczną. Wykazanie sposobu i daty doręczenia odpowiedzi obciąża urząd, a brak takiego dowodu oznacza, że wniosek pozostał niezałatwiony. Odpowiedź załatwia wniosek dopiero wtedy, gdy odnosi się do żądanych informacji albo stwierdza, że urząd ich nie ma.
Wersja elektroniczna dokumentu to np. skan zapisany w pliku PDF lub JPG, a wątpliwości co do żądanej formy urząd wyjaśnia z obywatelem, zamiast samodzielnie zawężać wniosek.
Urząd dysponujący środkami technicznymi udostępnia informację w formie wskazanej we wniosku, a powołując się na ich brak, wyjaśnia, dlaczego dokumentu papierowego nie może przetworzyć na elektroniczny.
Obywatel prosił o wersję elektroniczną, a urząd zaproponował wgląd w wersję papierową, więc taka odpowiedź nie wyczerpuje ustawowych sposobów załatwienia sprawy i oznacza bezczynność urzędu.
Urząd udostępnia informację w formie wskazanej we wniosku, w razie potrzeby po dostosowaniu jej do wersji elektronicznej, a jedynie przy rzeczywistym braku takiej możliwości przeprowadza pełną procedurę: podaje przyczyny, wskazuje formę dostępną od razu i uprzedza o umorzeniu.
Samo uchybienie 14-dniowemu terminowi na załatwienie wniosku o informację publiczną przesądza o bezczynności urzędu, a jego dobra wiara wpływa jedynie na ocenę, czy naruszenie było rażące.
Urząd może wydłużyć termin do 2 miesięcy tylko w uzasadnionych przypadkach, powiadamiając wnioskodawcę przed upływem 14 dni o przyczynie i nowej dacie.
E-mail wysłany na oficjalny adres urzędu uznaje się za doręczony – wystarczy wydruk z poczty i zapis z Nozbe, a to urząd musi udowodnić, że wniosku nie dostał.
Wyniki kontroli prawidłowości oznakowania dróg podlegają publikacji w BIP. Odpowiedź wysłana na błędny adres e-mail jest równoznaczna z jej nieudzieleniem i oznacza bezczynność urzędu.
Czynności podjęte po upływie ustawowego terminu nie usuwają bezczynności urzędu. Urząd, który już przekroczył ustawowy termin, rozstrzyga sprawę zaraz po otrzymaniu stanowiska obywatela.
Skargę wniesioną elektronicznie urząd przekazuje sądowi jako oryginalny plik, w którym da się sprawdzić podpis elektroniczny – wydruk ani skan nie wystarczą (tu: grzywna 1000 zł).
Po przekazaniu sprawy innemu sądowi nie wolno żądać opłaty sądowej (wpisu) ponownie – najpierw ocenia się skuteczność opłaty już uiszczonej i niezwróconej.
Sąd ma obowiązek poinformować stronę działającą bez prawnika, że może wycofać wniosek, jeżeli z akt wynika, że opiera się on na błędnej informacji otrzymanej z tego sądu.