9 września 2026 r. w Sokolnikach Suchych na Mazowszu samochód ciężarowy wjechał na przejazd kolejowo-drogowy wyposażony w sygnalizację świetlną. Pociąg PKP Intercity „Koziołek” relacji Lublin–Szczecin zderzył się z ciężarówką i wykoleił się przy prędkości 117 km/h. Zginęła 1 osoba, poszkodowanych zostało ok. 20, w tym maszynista, kierowca ciężarówki i pasażerka w ciąży.
Tego samego dnia premier Donald Tusk powiedział: „To się musi skończyć. Niestety ani złe zdarzenia, ani perswazja nie pomagały, więc musimy zaostrzyć przepisy dla tych, którzy je łamią. Moje propozycje będą bardzo twarde„. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak napisał na X: „Przygotowujemy w trybie pilnym ustawowe zaostrzenie kar za łamanie przepisów na przejazdach drogowo-kolejowych„. Zapowiedziano, że kierowca, który wjedzie na przejazd przy czerwonym świetle, straci prawo jazdy na 3 miesiące, a projekt ma być rozpatrzony na najbliższym posiedzeniu Rady Ministrów.
Tę samą sankcję Minister Infrastruktury wpisał do projektu ustawy w czerwcu 2025 r. Z tekstu, który Rada Ministrów skierowała do Sejmu we wrześniu 2025 r., przepis został usunięty.
Przepis wpisany i skreślony
14 stycznia 2025 r. Minister Infrastruktury skierował do uzgodnień projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, numer z wykazu prac rządu UC76. Projekt nie zawierał przepisów o przejazdach kolejowych. Nie było ich także w wersjach z 29 kwietnia i 5 maja 2025 r.
30 czerwca 2025 r. Minister dopisał do projektu nową przesłankę zatrzymania prawa jazdy – wjazd za sygnalizator nadający sygnał czerwony umieszczony przed przejazdem kolejowym:
- art. 135 ust. 1 pkt 2 lit. c Prawa o ruchu drogowym – zatrzymanie prawa jazdy wydanego w Polsce przez organ kontroli ruchu drogowego;
- art. 135a ust. 1 pkt 2 lit. c – to samo wobec prawa jazdy zagranicznego;
- art. 102 ustawy o kierujących pojazdami – decyzja starosty o zatrzymaniu dokumentu na 3 miesiące.
W uzasadnieniu, w punkcie 8, Minister Infrastruktury napisał, że w latach 2020–2024 wypadki na przejazdach kolejowo-drogowych i przejściach stanowiły średnio ok. 38 % wszystkich wypadków na liniach kolejowych i odpowiadały za co trzecią śmiertelną ofiarę wypadków na kolei. Podał też, że 31 grudnia 2023 r. na czynnych liniach było 5026 przejazdów kategorii D – oznakowanych krzyżem św. Andrzeja i co najwyżej znakiem „Stop”, bez rogatek i bez sygnalizacji – i że zdecydowana większość wypadków na przejazdach wynika z przyczyn zależnych od kierujących.
23 lipca 2025 r. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji zgłosił do tego przepisu uwagę: w takim brzmieniu obejmie on także rowerzystę, więc trzeba go zawęzić do kierującego pojazdem silnikowym lub motorowerem. 24–25 lipca Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt i rekomendował go Radzie Ministrów; uwagę MSWiA uwzględniono zgodnie ze stanowiskiem Ministra Infrastruktury. Komitet zachował ten przepis w brzmieniu zawężonym.

5 sierpnia 2025 r. Rada Ministrów odroczyła rozpatrzenie projektu. Minister Infrastruktury przekazał jej nowy tekst 26 i 28 sierpnia. Przepisu o przejeździe kolejowym już w nim nie było. 2 września Rada Ministrów przyjęła projekt, a 3 września wniosła go do Sejmu jako druk 1677.
Przepis skreślono między 25 lipca a 26 sierpnia 2025 r. Nie wiadomo, kto zgłosił tę zmianę ani kto ją wprowadził – nie zapisano tego w protokołach ustaleń Rady Ministrów ani w pismach z sierpnia 2025 r. W Komisji Infrastruktury nikt o przejazdach nie mówił, a w debacie 26 września oraz 16 i 17 października 2025 r. nikt nie zapytał o skreślony przepis. Sejm uchwalił ustawę 17 października 2025 r. i tego samego dnia Marszałek Sejmu przekazał ją Senatowi (druk senacki 511). W Senacie o przejazdach nikt nie wspomniał.

Drugie podejście: „w przyszłości”
Drugi projekt prowadził Minister Sprawiedliwości. Była to ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, numer z wykazu UD185, w Sejmie druk 1451. Na etapie opiniowania Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego wraz z Urzędem Marszałkowskim Województwa Pomorskiego zaproponowała, by zamiast przesłanki „driftu” wprowadzić zatrzymanie prawa jazdy za naruszenie zasad bezpieczeństwa na przejeździe kolejowym, „w szczególności niestosowanie się do znaków i sygnałów, omijanie zapór itd.„.
To jedyna propozycja z obu projektów, która obejmowała także zapory. O zaporach nie ma mowy ani w projekcie z 2025 r., ani w zapowiedzi z 9 września 2026 r. – w obu chodzi o czerwone światło.
Minister Sprawiedliwości uwagi nie uwzględnił: „Proponowana przez UMWPom. nowa przesłanka wydania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy na okres 3 miesięcy kierunkowo jest godna rozważenia, ale w przyszłości. Aktualnie wykracza poza zakres i cel przedłożonego projektu„. 3 lipca 2025 r. Prezes Rady Ministrów wniósł projekt do Sejmu.
W listopadzie 2025 r., przy tym samym projekcie, do sprawy wrócili posłowie. W drugim czytaniu, 6 listopada, poprawki do art. 178d Kodeksu karnego zgłosiły 3 ugrupowania: Koalicja Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość oraz Koło Razem. Poseł Marcin Warchoł (PiS) chciał zamienić spójnik „i” na „lub”, żeby przepis obejmował także kierowcę, który wjeżdża na przejazd kolejowy, nie przekraczając prędkości: „Nie pędzi z oszałamiającą prędkością, ale na przejeździe kolejowym powoduje śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego„. Posłanka Paulina Matysiak (Razem) proponowała wymienić w przepisie zachowania karalne niezależnie od prędkości, a wśród nich wjazd na przejazd kolejowy bez możliwości jego opuszczenia; powołała się na zdarzenie, o którym tego samego dnia informował prezes PKP Intercity: na linii nr 96, na przejeździe kategorii D, kierowca samochodu ciężarowego wjechał w pociąg „Karpaty”.
Nazajutrz poprawkami zajęła się Komisja Nadzwyczajna do spraw zmian w kodyfikacjach. Przeciw poprawce Koła Razem wystąpił sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha: opisany przypadek i tak jest karany – z przepisu o zagrożeniu katastrofą w ruchu lądowym i z art. 160 Kodeksu karnego. Komisja zaopiniowała tę poprawkę negatywnie, 6 głosami do 11. Pozytywnie, 11 głosami do 5 przy 2 wstrzymujących się, zaopiniowała poprawkę Koalicji Obywatelskiej, w której zamiast konkretnych granic przekroczenia prędkości występuje ogólne znamię rażącego przekroczenia. Przyjęcie tej koncepcji czyniło poprawkę posła Warchoła bezprzedmiotową.
Jeszcze tego samego dnia Sejm uchwalił ustawę, a 12 listopada Marszałek Sejmu przekazał ją Senatowi (druk senacki 535). 27 listopada Senat wprowadził 6 poprawek; jedna dotyczyła art. 178d, ale nie przejazdów – dodaje wyraz „inne” przed zasadami bezpieczeństwa. 4 grudnia 2025 r. Sejm przyjął wszystkie poprawki Senatu. Karalna jest więc jazda, przy której kierujący rażąco przekracza prędkość i jednocześnie rażąco narusza inne zasady bezpieczeństwa. Kto wjeżdża na przejazd kolejowy, nie przekraczając prędkości, pod art. 178d nie podpada.

Ile przejazdów rejestrują urządzenia
PKP prowadzi monitoring na ponad 2,8 tys. przejazdów kolejowo-drogowych. Na podstawie tych nagrań nikt nie wystawia mandatów – spółka przekazuje je policji. W pierwszym półroczu 2026 r. przekazała 1,5 tys. nagrań, a w całym 2025 r. – 3,1 tys.
Mandat bez udziału policjanta wystawia tylko Główny Inspektorat Transportu Drogowego (CANARD) – i tylko tam, gdzie zainstalowano urządzenie systemu RedLight. W marcu 2025 r. inspektorat podał, że ma 4 takie urządzenia na przejazdach kolejowo-drogowych i 47 na skrzyżowaniach, a docelowo ma mieć 10 na przejazdach i 60 na skrzyżowaniach. Liczbę docelową na przejazdach już osiągnięto – we wrześniu 2026 r. działa tam 10 urządzeń.
Według uzasadnienia projektu z 2025 r. w Polsce było 12 096 przejazdów kolejowo-drogowych i przejść (stan na 31 grudnia 2023 r.). Za wjazd przy czerwonym świetle grozi 2000 zł mandatu i 15 punktów karnych, a przy powtórnym naruszeniu 4000 zł. W pierwszym półroczu 2026 r. urządzenia RedLight na przejazdach – działało ich wtedy 6 – zarejestrowały 3,1 tys. takich wykroczeń, czyli ok. 17 dziennie. Na skrzyżowaniach z sygnalizacją, gdzie działały 53 urządzenia, wykroczeń tych było w tym samym czasie 36,7 tys.
Zapowiedź ministra dotyczy wjazdu przy czerwonym świetle. Takie wjazdy rejestruje bez udziału policjanta 10 urządzeń na przejazdach w całym kraju. Na przejazdach kategorii D nie ma sygnalizatorów.
Co z tego wynika
Minister Infrastruktury zapowiedział sankcję, którą jego resort napisał 14 miesięcy wcześniej i przeprowadził przez uzgodnienia międzyresortowe oraz Stały Komitet Rady Ministrów, a którą potem z projektu skreślono. Równolegle Minister Sprawiedliwości odrzucił samorządową propozycję o szerszym zakresie jako wykraczającą poza cel swojego projektu, a jego przedstawiciel wystąpił w komisji przeciw poprawce idącej w tę samą stronę.
Powody, dla których zmiana jest pilna, opisał zresztą sam Minister Infrastruktury – w uzasadnieniu projektu z czerwca 2025 r.: udział przejazdów w wypadkach kolejowych, liczba przejazdów kategorii D, wina kierujących. Od tamtej pory dane te są takie same.
Gdy zapowiedziany projekt zostanie opublikowany, trzeba będzie sprawdzić w nim 3 sprawy:
- Czy obejmie wyłącznie sygnalizację świetlną, czy także omijanie opuszczonych albo niepodniesionych do końca zapór.
- Czy projektodawca powtórzy pełną konstrukcję z 2025 r., to jest zatrzymanie dokumentu na drodze oraz decyzję starosty o zatrzymaniu prawa jazdy na 3 miesiące.
- Czy razem z sankcją projektodawca poda sposób jej wyegzekwowania na przejazdach bez sygnalizacji i bez urządzeń rejestrujących.
Rządowe Centrum Legislacji udostępnia kolejne wersje projektu, ale nie pokazuje autorów zmian między nimi. Nie wiadomo więc, kto skreślił z projektu UC76 zatrzymanie prawa jazdy za wjazd na przejazd przy czerwonym świetle. Wiadomo natomiast, kto oba projekty prowadził. 5 sierpnia 2025 r. projekt UC76 przedstawił Radzie Ministrów minister infrastruktury Dariusz Klimczak – ten sam, który 9 września 2026 r. zapowiedział pilne zaostrzenie kar. W Ministerstwie Infrastruktury za projekt odpowiadał sekretarz stanu Stanisław Bukowiec i to on 26 września 2025 r. przedstawił Sejmowi uzasadnienie druku 1677, już bez przepisu o przejazdach. 7 listopada 2025 r. przeciw poprawce Koła Razem, obejmującej wjazd na przejazd kolejowy bez możliwości jego opuszczenia, wystąpił w komisji sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.
Po kolejnej tragedii rząd dostaje wzmożenia – padają deklaracje i zapowiedzi nowych przepisów. Ci sami ludzie jeszcze w ubiegłym roku uznawali proponowane kary za zbyt dotkliwe.
Jak zawsze – prawo o ruchu drogowym pisane jest krwią ofiar.
